jak sprowadzić do gołębnika wypłoszonych gołębi?

Maniek2
Posty: 3
Rejestracja: pn cze 29, 2015 10:23 pm
Kontakt:

jak sprowadzić do gołębnika wypłoszonych gołębi?

Post autor: Maniek2 » wt cze 30, 2015 8:48 pm

rozpoczynam hodowle gołębi, kupiłem 5 par młodych. potrzymałem w nowym gołębniku ( na strychu pietrowego domu), przez tydzień zamknietych, aby sie obyły w nowym miejscu. Póżniej pod wieczór otworzyłem klape, wychodziły, wchodziły, już latały przez dwa tygodnie można powiedzieć oswoiły sie. Nagle niewiem co wypłoszyło gołebie, teraz nie wlatują do gołębnika. cały dzień siedzą na dacu pozierają na klape ale nie wchodzą nocują na pobliższym kościele. Proszę o radę !!! Jak sprowadzić gołębie do domu???

Namor
Posty: 256
Rejestracja: wt sty 06, 2009 6:57 pm
Lokalizacja: Jabłonowo Pomorskie
Kontakt:

Re: jak sprowadzić do gołębnika wypłoszonych gołębi?

Post autor: Namor » czw lip 02, 2015 9:39 pm

Może szczury się tam zagnieździły i skutecznie przepłoszyły gołębie. Nie wykluczam też wizyty kuny, sowy lub łasicy, ale wtedy powinny być trupy. Trzeba dokładnie sprawdzić ten gołębnik. Gdy będzie pewność spróbuj zasiedlić następnymi dwiema parami młodych, oczywiście mniej wartościowymi.

Maniek2
Posty: 3
Rejestracja: pn cze 29, 2015 10:23 pm
Kontakt:

Re: jak sprowadzić do gołębnika wypłoszonych gołębi?

Post autor: Maniek2 » sob lip 04, 2015 12:27 pm

wrucili!!! zwabiłem ich jedzeniem. teraz siedzą zamknięte. Przyzwyczajam za tydzień znowu wypuszcze

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: jak sprowadzić do gołębnika wypłoszonych gołębi?

Post autor: darecki » ndz lip 05, 2015 6:30 pm

Oj Maniek , Maniek :lol:

Maniek2
Posty: 3
Rejestracja: pn cze 29, 2015 10:23 pm
Kontakt:

Re: jak sprowadzić do gołębnika wypłoszonych gołębi?

Post autor: Maniek2 » pn lip 06, 2015 9:23 pm

dzisiaj wypuściłem nocują na dachu pod rynwo nie weszły do środka!?!?! :x

Dev
Posty: 34
Rejestracja: pt sty 09, 2015 1:15 pm
Lokalizacja: Przemyśl
Kontakt:

Re: jak sprowadzić do gołębnika wypłoszonych gołębi?

Post autor: Dev » wt lip 07, 2015 12:39 pm

Miałem dalej zagryzać zęby i nie komentować, ale na miły Bóg - nie wytrzymałem ! Maniek - daj sobie spokój z gołębiami. Do tego potrzebna jest nie tylko wiedza, ale i choćby konsekwencja w działaniu. 4-tego napisałeś, że potrzymasz z tydzień (a tydzień to jak dla mnie 7 dni), a już 6-tego tydzień się skończył - i efekty masz. Dział tego forum jest jak najbardziej właściwy - chodzi o PODSTAWY hodowli gołębi, ale żeby je właśnie zdobyć, to zaczyna się od czytania o tym. Ty zacząłeś od razu od lekcji praktycznej nabywając 5 par młodych i ok. Tylko, ze widać nie chcesz uczyć się na błędach i sam nie wiem po co pytasz o rady - skoro nie bardzo chcesz się do nich stosować. Kolega Namor dobrze napisał : trzeba dokładnie sprawdzić ten gołębnik. Sprawdziłeś ? Znalazłeś choćby ślad mysiego g...a ? Jakieś dziury, szpary ? A jak gołębi nie ma to jedzenie dalej znika ? No właśnie - NIE WIEMY NIC !
Analizując co pisałeś : skoro "coś" je wypłoszyło (a jeszcze żyją) tzn. że musiały mieć możliwość ucieczki. A to z kolei oznacza, że miałeś otwartą klapę, wylot czy co tam masz (jak zwał tak zwał) i to zapewne nie tylko w dzień, ale i w nocy właśnie. A strych piętrowego domu to wiesz, kotek, kuna, łasica, sowa - żaden problem. I nie ma się co oszukiwać - jeśli to byłby którykolwiek z wymienionych drapieżników to obawiam się, możesz już z tych akurat gołębi zrezygnować - one już swoje "przejścia" mają pod deklem i Twój gołębnik będą traktować jako miejsce horroru - a nie normalny dom. Zapewne znów weźmiesz je na głód i za dzień, dwa przeczytamy : gołębie wróciły, ale to niewiele zmieni. Raczej masz "coś" na strychu co je w nocy nawiedza i straszy, i sam się dziwię tylko, że nie ma trupów (a może kolego Maniek ...czegoś nie wiemy ?).
Swoją drogą podziwiam takich jak darecki - pewnie myślą podobnie o tym jak się zabrałeś za sprawy, ale są na tyle rozsądni, aby napisać tylko "oj Maniek" :wink:
P.S.
Nie będę Cię ganił za język i styl pisania - w końcu to nie Twoja wina tylko systemu edukacji w Polsce. Może powinni uczyć w szkołach rynwa i a nie rynna i takie tam - nie wiem, nie znam się na grzybach już. Ale to jak mówi przysłowie : powiedz mi słowo - a powiem Ci kim jesteś.
Pozdrawiam i mimo wszystko życzę by gołąbki wróciły (nie "wrucili") i zadomowiły się i zyły długo i szczęśliwie ........itd. itd.

wik76
Posty: 281
Rejestracja: wt gru 22, 2009 12:36 pm
Kontakt:

Re: jak sprowadzić do gołębnika wypłoszonych gołębi?

Post autor: wik76 » pt lip 10, 2015 3:57 pm

Dev pisze:I nie ma się co oszukiwać - jeśli to byłby którykolwiek z wymienionych drapieżników to obawiam się, możesz już z tych akurat gołębi zrezygnować - one już swoje "przejścia" mają pod deklem i Twój gołębnik będą traktować jako miejsce horroru - a nie normalny dom.=
Najprościej dowalać młodym, a Ty taki ,,doświadczony hodowca" jesteś i piszesz bzdury. Co by ich nie wystraszyło, jeśli je przytrzyma jakiś czas w gołębniku, to się oswoją...

Dev
Posty: 34
Rejestracja: pt sty 09, 2015 1:15 pm
Lokalizacja: Przemyśl
Kontakt:

Re: jak sprowadzić do gołębnika wypłoszonych gołębi?

Post autor: Dev » pt lip 10, 2015 6:15 pm

Bzdury to piszesz sam wik76 - bo ja sądzę, że gołębi nie wystraszyła latająca mucha - po czymś takim nie nocują na dachu czy pod "rynwo". No i w sumie sam nie udzieliłeś "młodemu" rady bo pisanie "jakiś czas" to dla niego właśnie dwa dni ! Wiesz - są różne metody wychowywania pokoleń ; albo karmienie cukierkami i uśmiechami i bajkami o Św. Mikołaju, albo twarda realna szczera terapia szokowa. A skoro kolega Namor udzielał wcześniej dobrej rady i "młody" ani myśli skorzystać to jasno widać, iż klient nadaje się do "zjebki". A Ty jak chcesz to się baw - widocznie masz anielską cierpliwość. Swoją drogą to forum jak zauważyłem żyje tylko wtedy kiedy ktoś się po kimś przejedzie, lub trzeba komuś przysłodzić (jeśli należy do koła wzajemnej adoracji bo np. ma już na koncie ponad 200 postów). Młody chciał porady to dostał - niekoniecznie w opakowaniu z cukierka. To tyle - bo bynajmniej nie szukam tu problemu i zwady.

ODPOWIEDZ