Pomoc przy wykluciu

sroczkapolska
Posty: 34
Rejestracja: sob maja 11, 2013 4:24 pm
Kontakt:

Pomoc przy wykluciu

Post autor: sroczkapolska » czw maja 30, 2013 6:26 pm

Witam.
Mam do was pytanie czy pomagacie golebiom krotkodziobym przy wykluciu?

felix8024
Posty: 169
Rejestracja: sob lut 12, 2011 9:35 pm
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: felix8024 » pt maja 31, 2013 11:25 am

mlode maja problemy z wydostaniem się ze skorupki tylko w przypadku kiedy jajka są niedogrzane.
Nie powinno sie niczego tam dotykać i pomagać, wszystko jest bardzo delikatne i przy przyklejeniu sie skorupki pisklaka mozna spowodowac krwotok.
zdarzają sie padniecia pisklaka jeszcze przed faza klucia,
zdarzają sie sytuacje ze skorupka byla z małym otworem z boku jajka
ale nie bylo "odkrajania" do okoła, taka sytuaja ma miejsce jak wilgotność w jajku jest za niska, (jest za sucho) i pisklak nie może sie obkręcać, i zdycha, chyba ze sie to wyłapie w odpowiednim czasie i pomoże przy kluciu. (ale to sporadyczne przypadki)
wszystko zależy od rodziców, jak dobrze dbają o jajko to nie powinno być problemów z kluciem.
czasami pisklak moze byc upośledzony genetycznie i zdycha przed kluciem ale na to nie ma rady.
Ostatnio zmieniony pt maja 31, 2013 1:27 pm przez felix8024, łącznie zmieniany 1 raz.

sroczkapolska
Posty: 34
Rejestracja: sob maja 11, 2013 4:24 pm
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: sroczkapolska » pt maja 31, 2013 11:51 am

Dzieki za odpowiedz

Awatar użytkownika
bartekw94
Posty: 186
Rejestracja: wt lip 07, 2009 12:35 am
Lokalizacja: Toruń [okolice]
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: bartekw94 » pt maja 31, 2013 5:00 pm

felix8024 pisze:mlode maja problemy z wydostaniem się ze skorupki tylko w przypadku kiedy jajka są niedogrzane.
Nie powinno sie niczego tam dotykać i pomagać, wszystko jest bardzo delikatne i przy przyklejeniu sie skorupki pisklaka mozna spowodowac krwotok.
zdarzają sie padniecia pisklaka jeszcze przed faza klucia,
zdarzają sie sytuacje ze skorupka byla z małym otworem z boku jajka
ale nie bylo "odkrajania" do okoła, taka sytuaja ma miejsce jak wilgotność w jajku jest za niska, (jest za sucho) i pisklak nie może sie obkręcać, i zdycha, chyba ze sie to wyłapie w odpowiednim czasie i pomoże przy kluciu. (ale to sporadyczne przypadki)
wszystko zależy od rodziców, jak dobrze dbają o jajko to nie powinno być problemów z kluciem.
czasami pisklak moze byc upośledzony genetycznie i zdycha przed kluciem ale na to nie ma rady.
Ja tam praktycznie każdemu swojemu krótkiemu pomagam się kluć, no chyba że zrobi to prędzej sam.

sroczkapolska
Posty: 34
Rejestracja: sob maja 11, 2013 4:24 pm
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: sroczkapolska » pt maja 31, 2013 5:24 pm

Nie wiem wlasnie czy mam pomoc.
Mlody puka od wczoraj od wieczora i jeszcze nie widac nawet pekniecia na jajku.

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: lewap125 » pt maja 31, 2013 8:30 pm

Jeśli faktycznie puka od wczoraj wieczorem, bez Twojej pomocy na 99,9% wieczorem przestanie pukać. Po prostu się udusi w skorupce.
Prześwietlając pod latarką widać w którym miejscu puka, zawsze jest to grubszy koniec jajka. Z jednej strony jest pęcherzyk powietrza i właśnie w tym miejscu należy zacząć dłubanie (orzeszka ) :D

sroczkapolska
Posty: 34
Rejestracja: sob maja 11, 2013 4:24 pm
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: sroczkapolska » pt maja 31, 2013 9:24 pm

Jest już mala dziorka pomóc czy nie obskubac jajko i wyjąć mlodziaka czy obskubać i zostawic niech sam wyjdzie?

sroczkapolska
Posty: 34
Rejestracja: sob maja 11, 2013 4:24 pm
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: sroczkapolska » pt maja 31, 2013 10:10 pm

no niestety pomoglem przy wykluciu lecz mlodemu mocno poleciala krew no i zdechl.
rece mi drzaly jak bym kogos operowal tym bardziej ze to golebie dobrej klasy drugi mlody wlasnie zaczal pukac juz mu nie bede pomagal

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: lewap125 » sob cze 01, 2013 12:43 am

Trening czyni mistrza, za kilka lat będziesz mówił żeby się w kolejce ustawiały :lol:
Pomoc w kluciu to nie tylko samo wydłubanie pisklaka z jajka, było to już opisywane na forum.

felix8024
Posty: 169
Rejestracja: sob lut 12, 2011 9:35 pm
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: felix8024 » sob cze 01, 2013 11:19 pm

sroczkapolska pisze:no niestety pomoglem przy wykluciu lecz mlodemu mocno poleciala krew no i zdechl.
rece mi drzaly jak bym kogos operowal tym bardziej ze to golebie dobrej klasy drugi mlody wlasnie zaczal pukac juz mu nie bede pomagal
a co ja napisalem wczesniej??
mowilem ze moze byc krwotok
ehh..

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: krzysiek » ndz cze 02, 2013 10:47 am

Może ale nie musi.To kwestia wyczucia, wprawy i ostrożności.U wielu ras, zwłaszcza wyczynowych, pomoc przy kluciu jest wręcz niewskazana. Cherlak nie będzie miał siły by polecieć, więc nie ma sensu go ratować. Jednak w hodowli krótkodziobych, zwłaszcza tych wysokiej klasy taka pomoc jest niemal niezbędna.Większość dobrych krótkich nie miała by szans na wyklucie bez pomocy hodowcy.

sroczkapolska
Posty: 34
Rejestracja: sob maja 11, 2013 4:24 pm
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: sroczkapolska » ndz cze 02, 2013 10:51 am

Drugi mlody wlasnie sie kluje nie pomagam mu i chyba sie uda

sroczkapolska
Posty: 34
Rejestracja: sob maja 11, 2013 4:24 pm
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: sroczkapolska » ndz cze 02, 2013 1:55 pm

Drugi mlody wylazl ze skorupki :D

felix8024
Posty: 169
Rejestracja: sob lut 12, 2011 9:35 pm
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: felix8024 » pn cze 03, 2013 11:32 am

Nie wydaje mi sie ze krótkodzioby potrzebują pomocy, przy kluciu.
mialem kiedys mewki, których dzioby są bardzo krótkie i mlode spokojnie dawaly sobie rade.

co do pomocy to newralgicznym miejscem jest styk dupki ze skorupką.
mozna pomoc otworzyc górną cześć ale reszte zostawić, dlatego ze skorupka od dupki odpada sama dopiero jak wyschnie, w innym wypadku czesto jest krwotok i padnięcie.

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: lewap125 » pn cze 03, 2013 5:46 pm

krzysiek pisze:Może ale nie musi.To kwestia wyczucia, wprawy i ostrożności. Jednak w hodowli krótkodziobych, zwłaszcza tych wysokiej klasy taka pomoc jest niemal niezbędna.Większość dobrych krótkich nie miała by szans na wyklucie bez pomocy hodowcy.

I tu zgodzę się w 100%.

felix8024 nikt tu nie mówi o wyskubaniu pisklaka z całej skorupki, otwiera się tylko grubszą stronę z powietrzem, dalej już sobie dają radę.

Poldi
Posty: 50
Rejestracja: pn wrz 11, 2006 9:12 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Pomoc przy wykluciu

Post autor: Poldi » sob wrz 13, 2014 9:38 pm

Witam.
Ja tej sztuki nauczyłem się po pierwszym łęgu gdy młode "drapały" i się nie wykluły.
Teraz pisze na jaju datę zniesienia a konkretnie dzień.
Liczę + 16 dni i zaczynam nasłuchiwać szesnastego dnia od daty zniesienia.
Bywa tak że rano jest cisza a po południu drapie.
Nie zawsze po 16 dniach jest "akcja klucia" zależy to od manek i ich troskliwości w wysiadywaniu jaj.
Silne światło z diody w komórce jest w stanie prześwietlić jajko.
Widać czy młody żyje i gdzie znajduje się pustka powietrzną.
Gdy drapie ja profoilaktycznie robie małą dziurkę w czubku pustki powietrznej - szerszy koniec jaja.
Czekam około 24 godziny czy młody sam zacznie się kluć.
Jeżeli nie to od tej dziurki po bardzo małym kawałeczku zaczynam odrywać skorupę.
Powtórzę PO BARDZO MAŁYM KAWAŁECZKU gdzie skorupa jest sucha.
Jest to około 1/5 jaja. Teraz młody swobodnie oddycha i obsycha z krwi w reszcie jaja.
Po około 4-5 godzinach monitoruje dalsze poczynania piskląt i stan krwi w jaja.
Nieraz nie ma 1/5 jaja jest błona, dziurka a w niej dziub. Usuwa delikatnie i powoli błone by nie doprowadzić do krwawienia. Cały sukces polega na delikatności o wuczuciu .
Nie ma 1/5 jaja, błony macha wystających skrzydłem lub nogą ale nadal tkwi w 4/5 jaja.
Tu jest już 90% sukcesu bo albo wypadnie już sam albo delikatne dalsze oderwanie skorupki powoduje że wkońcu będzie po wszystkim.
TA DAAAAA.
Młody jest na tyle silny po takiej akcji że sam podnosi głowę domagając się o pokarm.
Jest to sygnał dla starego że trzeba zacząć karmić.
Zamojskie klują się same żadnemu nigdy nie pomogłem .
Bardzo krótki dziub a zwłaszcza bliskie pokrewieństwo powoduje że młody nie ma siły do samodzielnego klucia.
Ostatnio zmieniony sob wrz 13, 2014 11:12 pm przez Poldi, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawienia dla wszystkich milosnikow golebi.

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: Pomoc przy wykluciu

Post autor: lewap125 » sob wrz 13, 2014 10:01 pm

Ja tam jeszcze w międzyczasie wpadam na 8-9-10 godzin do pracy :lol:

Poldi
Posty: 50
Rejestracja: pn wrz 11, 2006 9:12 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Pomoc przy wykluciu

Post autor: Poldi » sob wrz 13, 2014 11:09 pm

Ja się wyrabia pomiędzy 7.00 a 15.00
Zawsze Pierwsza zmiana - gołębnik na :D zakładzie pracy
Pozdrawienia dla wszystkich milosnikow golebi.

ODPOWIEDZ