Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: Lukezi » pt sty 14, 2011 2:35 pm

Kol. lewap bardzo kusząca propozycja:) Ja niestety nadaje sie tylko jak to napisał Carloss do dosypywania węgla;P
DARMOWE nagrody priv

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » pt sty 14, 2011 3:25 pm

Witam.Niby byłeś na wystawie,i masz dobrych informatorów a nawet nie wiesz,jak rozmieszczono ptaki.Niemcy przywieli krótkodzioby i ich ekspozycje to kilka pierwszych rzędów od wejścia.Za nimi w kilku rzędach swoje ptaki pokazują Węgrzy.Ci przywieżli kilka ras a między innymi kariery Lajosa.Jednak już tylko 3 są jego własnością.Bo obydwie samice kupiłem.Są jeszcze gdzieś rozmieszczeni Litwini z rasami akrobatycznymi.Jednak robiliśmy wczoraj do 17 i nie wiem gdzie dali ptaki.Wściekły jeżeli masz takich samych nauczycieli w rasie jak informatorów w Związku to rzuć to w cholerę i hoduj białe myszki bo nie wróżę Ci sukcesu:lol: :lol: .Zainteresowanych informuję,że odpowiedzialni ze strony Związku,za przygotowanie hal ,ochronę i porządek w czasie wystawy są Andrzej Glinka i Robert Wróbel. Ja i moi ludzie mamy przyjemność pracować z Andrzejem już trzeci rok.Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony pt sty 14, 2011 3:53 pm przez opal, łącznie zmieniany 1 raz.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » pt sty 14, 2011 3:32 pm

Witam.Jednak nie potwierdziła się informacja,że kariery będzie sędziował Węgier.Sędziował Polak.Kto sędziował i jaki gołąb wygrał dowiecie się jutro na wystawie.Oprócz karierów pokazuje ptaki Klub motyla warszawskiego oraz Klub niemieckiego wystawowego.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: wscekly4405 » pt sty 14, 2011 5:03 pm

opal pisze:Witam.Niby byłeś na wystawie,i masz dobrych informatorów a nawet nie wiesz,jak rozmieszczono ptaki.Niemcy przywieli krótkodzioby i ich ekspozycje to kilka pierwszych rzędów od wejścia.Za nimi w kilku rzędach swoje ptaki pokazują Węgrzy.Ci przywieżli kilka ras a między innymi kariery Lajosa.Jednak już tylko 3 są jego własnością.Bo obydwie samice kupiłem.Są jeszcze gdzieś rozmieszczeni Litwini z rasami akrobatycznymi.Jednak robiliśmy wczoraj do 17 i nie wiem gdzie dali ptaki.Wściekły jeżeli masz takich samych nauczycieli w rasie jak informatorów w Związku to rzuć to w cholerę i hoduj białe myszki bo nie wróżę Ci sukcesu:lol: :lol: .Zainteresowanych informuję,że odpowiedzialni ze strony Związku,za przygotowanie hal ,ochronę i porządek w czasie wystawy są Andrzej Glinka i Robert Wróbel. Ja i moi ludzie mamy przyjemność pracować z Andrzejem już trzeci rok.Pozdrawiam.
to pisz że robisz za ciecia a nie że jesteś organizatorem bo aby być organizatorem to trzeba należeć do związku a twoje wypowiedzi właśnie to sugerowały poz
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » pt sty 14, 2011 5:11 pm

Witam.Nigdzie nie napisałem,że jestem organizatorem wystawy(napisałem,że od kilku lat ja i moi ludzie pomagamy przy organizacji wystaw,a ja nadzoruję swoich ludzi).Chociaż zdarzyło się,że byłem sponsorem jednej z wystaw.Jednak nie można z Tobą po dobroci. Napiszę więc inaczej.Jeżeli jakiś niedouczony hodowca akrobatycznych nie rozumie języka polskiego i bez przerwy wyciąga błędne wnioski z tego co przeczytał ,to nie jest moja wina tylko wina małego ilorazu inteligencji tego hodowcy a także wina jego nauczyciela polskiego.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: wscekly4405 » pt sty 14, 2011 5:23 pm

a co 8 klas podstawówki nie wystarczy aby hodować gołębie :lol: :lol: :lol: ja nie mam ambicji takich jak ty wiec mi te 8 klas wystarczy :lol: :lol: :lol: ..............................................................................................................................................................................................
cytat z opala''Witam.Jack to ma być wielkie święto hodowców i mamy ambicje,by była to wystawa szeroko komentowana i pozostała długo w Waszej pamięci.Dlatego dołożymy wszelkich starań,by nikt nie wyjechał od nas zawiedziony.Pozdrawiam.'' .........................................................................................................................................................................................................................niestety moje wykształcenie nie pozwoliło wyciągnąć prawidłowych wniosków mam nadzieję że inni prawidłowo to zrozumieli :lol: :lol:
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » pt sty 14, 2011 5:30 pm

Witam.I gdzie jest tu słówo o tym,że jestem organizatorem,napisałem,że to niepowtarzalna szansa promocji dla gołębiarskiej Warszawy.Jestem gołębiarzem mieszkam w Warszawie.Więc gdzie widzisz problem ? Do Twojej wiadomości to nie rozmawiał ze mną żaden organizator wystawy o tym co piszę na forum.Jeżeli ktoś tak powiedział to kłamie.A ponieważ nie należę do Związku to nikt nie może mi niczego nakazywać,zakazywać a tym bardziej krytykować.Jeżeli komuś się nie podoba moje pisanie,niech to mi powie prosto w oczy.Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: Carloss » pt sty 21, 2011 4:10 pm

Witam, Opal w temacie "karier" organizuje silną grupę pościgową za Węgrami i Niemcami. I to bardzo dobrze. Forma wydaje się być przedewszystkim uczciwa. Ale czy nie doprowadzi to do powstania "ekskluzywnego klubu hodowców kariera"? Ekskluzywnego w tym sensie, że tylko dla pewnej grupy, dla hodowców już z doświadczeniem. A co z młodymi hodowcami? Co z hodowcami innych ras?
Co z młodymi hodowcami np: z woj. mazowieckiego, którzy dopiero zaczynają? Czy nie powinno się ich, jako przyszłości gołębiarstwa, objąć jakimś ciekawym pomysłem propagowania hodowli gołębi bądź poszczególnych ras?
Zawężam temat do woj. mazowieckiego, bo z racji zamieszkania jest mi najbliższe, ale myslę też że wielu młodych nie stać na eskapady po całym kraju.
Wydaje mi się że jest to istotny problem. Może uda się nam znaleźć jakieś dobre rozwiązanie w tej kwestii, co o tym sądzicie?
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » pt sty 21, 2011 4:29 pm

Witam.Karol wprost przeciwnie.Moja oferta jest skierowana przede wszystkim do młodych i do sympatyków,chcących się czegoś nauczyć o tej pięknej rasie.I to oni będę przeważnie jeżdzili.Bo Ci wielcy oprócz tego,że maja dobre hodowle mają też mnóstwo innych obowiązków.I tylko mój urok osobisty,czar i powab :lol: :lol: spowodował,że chcą uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Wielu z nich nie będzie miało czasu by pojechać do innego hodowcy.Np.Leszek ma dziennie do wydojenia 300 czy 400 krów.Jednak moja w tym głowa,by doszli do wniosku,że i dla nich te wycieczki są doskonałą okazja do poznania metod innych kolegów.Jeżeli się przekonają,że te spotkania są ciekawe i czegoś ich nauczą to będą jeżdzili.Tak jak przyjeżdżali do mnie do gołębników.Bo kochają kariery i jest to ich pasja.A ja jeszcze wszystkich swoich tajemnic nie zdradziłem :lol: :lol: .Zostawiam je właśnie na te spotkania.Co do cen to mój Sprinter pali 12 l na 100 km.600 km to 72 litry.72l x 4,5=324 zł.324:6=54zł.Czyli 54zł +flaszka+kilo karkówki.Uważam,że 100 zł wydane raz w miesiącu na spotkanie to bardzo dobrze wydane pieniądze.Można naprawdę dużo się nauczyć.A do Torunia jest 200 nie 300 kilometrów.Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: Carloss » pt sty 21, 2011 4:40 pm

W 90% masz rację, może kilka wyjazdów się odbędzie, tylko czy nie pozostanie po tym 3-4 osobowa grupka stałych bywalców?

Napisałeś do Kuraka takie zdanie..."Wybacz Kurak,ale Ty nic nas nie jesteś w stanie nauczyć.Do Ciebie pojedziemy jak zaczną się grzyby."... Poźniej wspomniałeś że się obraził. Ja go nie znam, ale czy nie zabiłeś w ten sposób w nim entuzjazmu do pomysłu?
Zastanawia mnie czy nie skończy się tym, że do jednego jedziemy (bo ma dobre gołębie, gołębnik i ładny ogród), a do drugiego nie bo drugi dopiero zaczyna, a to przeciez nam, dobrym hodowcom nie wypada się tam pokazać.
Tego się obawiam, chociaż chciałbym bardzo by tak się nie stało. Pomysłowi wciąż kibicuję, nad udziałem pomyślę.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » pt sty 21, 2011 5:09 pm

Witam.Karol,Kurak się nie obraził ,pisze do mnie na PW.Jednak znam jego problemy osobiste i jak będzie potrzeba to ja za niego zapłacę.Też nie mam za wesoło.ale niech tam.Nie do końca zrozumieliście moje intencje.Ja chcę nauczyć młodych(a i starym posłuchać nie zaszkodzi) jak wygląda prawdziwy karier.Dlatego zadzwoniłem do elity kariera.Uważam,że po kilku wizytach Kurak inaczej spojrzy na swoje ptaki.Bo to nie Opal będzie prowadził selekcję młodych w jego gołębniku tylko Kurak.Nikt z tych wielkich nie pojedzie do słabych gołębników.Bo po co ? Takich ptaków jak ma Kurak jest od pyty na każdej regionalnej wystawie i targu.I to Kurak musi się nauczyć jaki jest ten prawidłowy karier.Jeżeli będzie wiedział to zmieni profil swojej hodowli,i jeżeli pokaże wyrównaną stawkę wyhodowanych przez siebie ptaków,jeżeli ocenię,że to ciekawe ptaszki i warto im się przyjrzeć.To ma to jak w banku,że odwiedzę go ja i moi koledzy.Wprosimy się sami.O Panu Stańczyku nie wiedziałem nic.Jednak pokazał na wystawie ciekawe ptaki.Więc doszedłem do wniosku,że warto poznać go osobiście ,obejrzeć jego hodowlę ,posłuchać jak doszedł do wyników.Więc umieściłem go na liście.Tak ma to działać,bo nikt z nas nie ma czasu by jeżdzić po słabych gołębnikach i selekcjonować komuś ptaki.Selekcję przeprowadza hodowca bo to jego ptaki.Ponadto młodzi będą mieli szansę poznać osobiście tych najlepszych,a to może zaowocować tym,że łatwiej im będzie kupić od tych najlepszych ptaki.Inaczej się rozmawia z anonimowym hodowcą na wystawie czy giełdzie,inaczej z kolegą z comiesięcznych spotkań.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » pt sty 21, 2011 5:51 pm

Witam.Jeszcze wrócę do kasy.Ja na początku hodowli,gdy liczyłem każdy wydany grosz na ptaki,rzuciłem palenie.A paliłem (i znowu palę) dwa wagony Golden American dziennie.Na obecne ceny to 12 zeta za paczkę.Czyli 12x2x30x12=8640 zł rocznie.Można kupić kilka dobrych ptaszków ? Jest na wizyty w innych gołębnikach ? Ponieważ znowu wracam do hodowli a z forsą jest nie za ciekawie,rzucam palenie :lol: :lol: .Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: Carloss » pt sty 21, 2011 6:53 pm

Ja ostatnio zapytałem kilku młodych chłopaków którzy czytają to forum i mają różne gołębie ozdobne co sądzą o tej inicjatywie Opala i usłyszałem mniej więcej coś takiego: a co my możemy, za słabi jestesmy by wejsc w to towarzystwo, co my możemy powiedzieć, albo co pokazać skoro zaczynamy dopiero. A więc już na wstępie zrezygnowali, sugerując że to nic innego jak nowe towarzystwo wzajemnej adoracji.
Ja nie zgadzam się z tym podejściem, ale sądzę że wielu tak Twoją inicjatywę odbiera. Ciekawy jestem ilu masz pewnych zainteresowanych?
Ja muszę urobić swoją żonę -wtedy może pojadę.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » pt sty 21, 2011 7:17 pm

Witam.Oni nie mają wchodzić w to towarzystwo.Nie mają w tej chwili na to szans by dołączyć do elity.Oni tam mają jechać po naukę.Jeżeli jednak nie chcą się uczyć albo im szkoda 100 zł lub krępują się tym,że jeszcze mało wiedzą to nie wiem jak ich przekonać.Młody dzieciak,który idzie pierwszy raz do szkoły też nie wie jak będzie przyjęty.Jednak idzie bo go rodzice tam posłali by się czegoś nauczył.Jednak oni nie jadą tam po to by opowiadać o swoich hodowlach ani chwalić się swoimi ptakami.Tym nikomu z tego grona nie zaimponują.Oni tam jadą po to by słuchać ,oglądać i zadawać pytania.Po to by wrąbać kiełbaskę i wypić piwo czy kielicha.A wszytko to po to by taki wyjazd kojarzył się z zabawą ,piknikiem połączonym z nauką.By ten wyjazd sprawił im przyjemność , by czekali na następny z niecierpliwością.I żadna wystawa,żaden wzorzec czy książka nie da tyle co takie wyjazdy.Czy jest sens takiej nauki? Ja postępując w ten sposób(z tym,że jeżdziłem przeważnie sam) w przeciągu 5 lat nauczyłem się o karierach,ich prawidłowej hodowli i chorobach sporo.Czy co nieco wiem , sami to możecie ocenić.Pozdrawiam.Ps.Dodam tylko,że regularnie co roku, staram się bywać w dobrych gołębnikach przynajmniej raz na rok.U niektórych bywam po kilka razy.I za każdym razem wzbogacam swoją wiedzę.Bo uczyć się trzeba stale by nie zostać w tyle.Na dzień dzisiejszy jest czterech chętnych i ja.Zapisy trwają miesiąc, bo gdy zamknę listę, muszę ustalić z zainteresowanymi terminy i uprzedzić ich ile osób przyjedzie

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: Carloss » pt sty 21, 2011 8:36 pm

Jestem skłonny zgodzić się z tym że całe sedno sprawy polega na tym, ze albo się czegoś chce albo tylko się o czymś marzy i na marzeniach pozostaje.
Ale to o czym pisałem wcześniej to chyba jakies szersze zjawisko, razem z Tobą tylko 5 osób? To jednak niewielki odzew jak na taką popularność tego forum i królewską rasę jaką jest karier.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » pt sty 21, 2011 9:00 pm

Witam.Liczyłem na 10 osób.Bo większa grupa to kłopot dla hodowcy.Pięć osób to mało ? Jeszcze jeden i Sprinter pełen.A zapisy dopiero się zaczęły.Liczę na to,że Ci z elity też będą chcieli obejrzeć czyjś gołębnik.Ci co mieszkają blisko znają ptaki kolegów bo odwiedzają się często.Podobnie jak ja z Jankiem.Jednak na pewno korci ich by sprawdzić co takiego ten Opal w tym roku wymyśli.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: Lukezi » sob sty 22, 2011 2:03 pm

Dołożę jeszcze swoje 5 gr.Kol Opal może i dla kogoś Twojego pokroju 100zł to pestka ale naprawde ludzie którzy się kształcą i są na garnuszku rodziców albo łapią sie dorywczych spraw ciężko będzie taką sume wygospodarować. Tak jak pisał kol. Carloss my młodzi jesteśmy skreśleni już na początku. Każdy radzi zaczynać od gołębi od razu z wyższej półki i wogóle. Wtedy dużo łatwiej prowadzic dobrą hodowle. Wszystko pięknie łądnie tylko z kąd na to kase?? Chcąc kupić dobre gołębie trzeba mieć albo wiedze w danej rasie albo kogos kto sie dobrze zna. Bo pójdzie młody chłopaczek do dobrej hodowli którą ktoś mu doradzi, przyjmijmy że uskłąda potrzebną sume i kupi ptaki( zakłądamy że nie ma on wiedzy w rasie ani żadnego mentora który by mu doradził) Sprzedawca oczywiście ujrzy młodego chłopaczka to wepcha mu to co mu zbywa bo najczęściej tak jest. Później wiadomo gołąbki nie są takie jakie miały być. Koleś nie potrafi sie z nimi obejść, może są felerne. Młodzian ma pretensje do sprzedawcy co za chłam mu sprzedał. Oczywiście usłyszy odpowiedź że to jego wina bo gołąbki są dobre i super i to u niego coś dziwnego sie z nimi stało. Taka jest niestety rzeczywistośc.
DARMOWE nagrody priv

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » sob sty 22, 2011 2:51 pm

Witam.Na to jest prosta rada.Zanim wprowadzisz pierwszego ptaka do gołębnika to najpierw się uczysz.O rasie,o prawidłowej hodowli ,o chorobach i zapobieganiu.W dobie interneu i telefonów komórkowych to nic trudnego.Trzeba tylko chcieć.A z tą stówą nie przesadzaj,większość z Was wiele więcej wydaje miesięcznie kasy na nic nie warte koki na targu,leki,czy produkty dla ptaków.A każdy produkt można zastąpić warzywami kupionymi za grosze lub wyhodowanymi na działce,a kto nauczy się prawidłowej hodowli nie musi kupować leków bo jego ptaki nie chorują.I nieprawdą jest,że ptaki od dobrego hodowcy są droższe niż na rynku.Jeżeli na takich trafiałeś to znaczy,że to nie byli hodowcy tylko handlarze,którzy trzymali ptaki dla kasy.Bo ja wiele razy dawałem młodym dobre ptaki za darmo lub sprzedawałem za grosze i zawsze mogą do mnie dzwonić o każdej porze. Zawsze też służę radą i pomocą bo nie chcę by zmarnowali dobre ptaszki.Rację ma Karol,że młode pokolenie to pokolenie leniwców,którzy chcieliby dojść do wyników najmniejszym wysiłkiem.Tylko marzycie o dobrych ptakach a nic nie robicie by te ma marzenia spełnić.Bo bez nauki,bez systematycznej pracy, z gołębnikami,które się nie nadają do hodowli możecie tyko marzyć.A każdy gołębnik można za grosze tak poprawić,że będzie spełniał wszystkie parametry.Jednak trzeba wiedzieć co to są te parametry i jak to zrobić.A skąd Wy macie to wiedzieć,gdy nie czytacie książek(albo oglądacie w nich tylko zdjęcia ptaków),gdy każdy długi post Opala budzi w Was niechęć i obrzydzenie.To tylko wymówki Lukezi i sam to doskonale wiesz.Zawiozłem kuzyna do Stefka Jeglińskiego(wielokrotny mistrz polski w kilku rasach).Za 12 bardzo poprawnych srebrniaków i perłowych kuzyn zapłacił 1000 zł.Jeżeli twierdzisz,że to dużo za ptaki od wielokrotnego mistrza Polski to wybacz.Kupuj nadal koki na targu czy allegro.Każdy ma wolny wybór.Pozdrawiam

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: zbiter » sob sty 22, 2011 7:20 pm

Lukezi pisze:Dołożę jeszcze swoje 5 gr.Kol Opal może i dla kogoś Twojego pokroju 100zł to pestka ale naprawde ludzie którzy się kształcą i są na garnuszku rodziców albo łapią sie dorywczych spraw ciężko będzie taką sume wygospodarować. Tak jak pisał kol. Carloss my młodzi jesteśmy skreśleni już na początku. Każdy radzi zaczynać od gołębi od razu z wyższej półki i wogóle. Wtedy dużo łatwiej prowadzic dobrą hodowle. Wszystko pięknie łądnie tylko z kąd na to kase?? Chcąc kupić dobre gołębie trzeba mieć albo wiedze w danej rasie albo kogos kto sie dobrze zna. Bo pójdzie młody chłopaczek do dobrej hodowli którą ktoś mu doradzi, przyjmijmy że uskłąda potrzebną sume i kupi ptaki( zakłądamy że nie ma on wiedzy w rasie ani żadnego mentora który by mu doradził) Sprzedawca oczywiście ujrzy młodego chłopaczka to wepcha mu to co mu zbywa bo najczęściej tak jest. Później wiadomo gołąbki nie są takie jakie miały być. Koleś nie potrafi sie z nimi obejść, może są felerne. Młodzian ma pretensje do sprzedawcy co za chłam mu sprzedał. Oczywiście usłyszy odpowiedź że to jego wina bo gołąbki są dobre i super i to u niego coś dziwnego sie z nimi stało. Taka jest niestety rzeczywistośc.
Bardzo dobre stwierdzenie ,całkowicie się zdradzam
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
adi
Posty: 78
Rejestracja: czw lis 24, 2005 9:13 pm
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: adi » ndz sty 23, 2011 10:27 am

Każdy z nas był młody i czasami więcej niż to 100zł wydawał na inne pierdoły. Jeśli jesteś naprawdę miłośnikiem gołębi to zawsze jakoś da się wygospodarować jakąś kwotę.Ja też swoją hodowlę zaczynałem jako młody 10 latek pamiętam wtedy chodziłem do mojego wujka i słuchałem godzinami jak rozmawia z innymi hodowcami o gołębiach chorobach odwiedzałem gołębniki innych hodowców i co najważniejsze nigdy nie wstydziłem się pytać o radę innych . Pierwsze gołębie dostałem od zupełnie obcego hodowcy jako początek mojej hodowli ZA DARMO . Jak dzisiaj sobie przypominam nie były to ptaki marnej jakości prawdziwi hodowcy potrafią docenić młodych że dopiero zaczynają i uczą się i dlatego zawsze byłem zdania że młodych trzeba wspierać. Dziś mam 28lat rodzinę ale ciągle się uczę od innych dużo czytam obserwuje bo tej dziedziny jakim jest hodowla gołębi nie nauczy się nikt w 5 lat, a koledze opalowi , krzyśkowi czy kilku innym z tego forum należy podziękować że chcą nam przekazać swoją zdobytą wiedze.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » ndz sty 23, 2011 11:44 am

Witam.Adi Ty to popierasz i widzisz sens takiej nauki a hodowca z wieloletnim stażem przez ,którego ręce przeszło tysiące ptaków czyli Zbiter napisał,że się z Lukezim "całkowicie zdradza" :lol: .Czyli problem jest.Bo widocznie i Zbiter i inni hodowcy postępują tak jak to opisał Lukezi.Bo gdyby tak nie postępowali to by się z nim nie "zdradzali" :lol: .Tylko by mu napisali :"Lukezi Opal ma rację, bo jest wielu dobrych hodowców,którym zależy na młodych.I Ci hodowcy zawsze Ci sprzedadzą dobre tanie ptaki i będą Ci służyli zawsze pomocą, bo nie będą chcieli byś zmarnował,dobrą krew".Bo dbają o swoje dobre imię.Bo pasjonatom rasy zależy,by ich gołębie były tanie i dobre.Bo wtedy oni sami gdy chcą dokupić coś na "obcą krew" nie będą musieli rujnować domowych budżetów.A dobrzy hodowcy potrafią hodować taniej niż żli.Bo nie wydają kasy na różne dziwne produkty i inne pierdoły. Ich ptaki nie potrzebują leków bo są zdrowe.A jak hodują taniej to i taniej sprzedają bo w końcowym efekcie wszystkim się to opłaca i jest dobre dla rasy , dla kupującego i dla sprzedającego.A drogo sprzedają tylko handlarze.Jednak Zbiter napisał,że się "zdradza" tylko dlatego,że pomyślał,iż to o nim piszę nazywając niektórych wędkarzy "gumofilcami" i "mięsiarzami". :lol: :lol:.Nie Zbiter to nie ciebie miałem na myśli tylko tych kłusoli i pseudo wędkarzy,którzy zabierają z wody każdą nawet najmniejszą rybkę a potem kosze takich rybek dają świniom na pożarcie.Ja też lubię jeść ryby.Ale zabieram tylko te ,które zamówi żona.Ma "smaka" na szczupaka to przynoszę szczupaka,przyjdzie jej ochota na wędzonego leszcza ,przynoszę jej leszcza.A inne wypuszczam .Bo chcę łapać w czystych rybnych polskich wodach, a nie jeżdzić do Skandynawii. Pozdrawiam.Ps.A jak lubisz tego autora to mogę Ci polecić jego "Pięć lat kacetu" i "Na marginesie życia".Bo te książki pokazują,że można być mocnym kozakiem do śmierci.I ani obóz koncentracyjny ani nieuleczalna grużlica (która go w końcu zabiła) nie złamały w tym człowieku niepokornego ducha.Bo "Zły' Tyrmanda to literacka fikcja a Grzesiuk to rzeczywistość Muranowa,Czerniakowa,Starówki czy Powiśla.I on był dla mnie pierwowzorem mocnego gita.Bo był jednocześnie bandytą i utalentowanym ,wrażliwym człowiekiem.A jego piosenki śpiewała cała Polska.

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: Lukezi » ndz sty 23, 2011 1:43 pm

Nie wiem kol Opal gdzie sie doczytałeś tego że ktoś kiedyś mnie oszukał przy kupnie gołębi ale ok. Wiem jak to wszystko wygląda bo wiele razy byłem świadkiem takiej sytuacji gdy to moi koledzy, znajomi kupowali ptaki a później mieli piękne kwiatki.Hmm nie wiem jak inni ale ja chodź jestem młody gołębie kupuje z głową, czyli że nie wydaje kasy jak to powiedziałeś 100zł miesięcznie na koki?? Mamy dobre internetu i komórek to fakt dlatego też bez podstawne są twoje zarzuty iż młodzież nie wie kompletnie nic.Ale co możesz wyczytać z internetu czy książek to możesz wyczytać ale wątpie aby konkretnej interpretacji wzorca nauczył Cie internet. Do tego trzeba ludzi którzy podpowiedzą wytłumaczą i Tak jak piszą koledzy wesprą swoją radą a także gołębiami bo co Ci po teorii jeżeli nie możesz jej wykorzystać w praktyce.Zaznaczasz cały czas że dawałeś za grosze albo za friko ok. ale takich ludzi na palcach jednej ręki można policzyć.Tak że wszystko pięknie ładnie ale rzeczywistość nie jest tak kolorowa.
DARMOWE nagrody priv

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » ndz sty 23, 2011 2:03 pm

Witam.Lukezi to czego oczekujesz?Że będę Was odwiedzał osobiście,każdego z osobna,by nauczyć Was prawidłowej interpretacji wzorców ? Bo zasada interpretacji jest dla wszystkich ras taka sama. Ja Wam proponuję naukę a Wam szkoda 100 zł.Wybacz ale nie stać mnie,by za Was wszystkich płacić za benzynę ,piwo czy karkówkę.Nie chce Wam się to Wasza sprawa.Jednak nie płaczcie,gdy Wam ktoś wciska słabe ptaki bo to tylko Wasza wina.Tego,że nie chce Wam się uczyć.Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: Carloss » ndz sty 23, 2011 4:49 pm

Witam, w mojej ocenie w każdym poście jest część racji. Wiesz Opal że 99% hodowców zaczyna hodowlę od kupienia gołębi. I trudno to zmienić bedzie bo czesto nie są to przemyślane decyzje tylko zakup pod wpływem chwili, emocji, czy jak to tam zwą.
Co do hodowców którzy ładują młodych w balona to jest pewnie jakieś 50%/50%. Ja jak mam jakieś zbyteczne gołębie to zaprasam Lotnika94 (nick z tego forum) i w pierwszej kolejności pytam czy coś chce. Jak chce to bierze za friko, jak nie chce to sprzedaję za zwrot kosztów paliwa i muszę zarobić na worek ziarna.
Jak ja kupywałem pierwsze 2 pary karierów to pracowąłem na nie miesiąc przy robieniu ogrodów, dziennie musiałem taczką rozwieźć ok. 40 ton ziemi, za 50 zł dniówki. W końcu kupiłem 2 pary. Po 2 dniach jeden samiec zdechł, a samica od drugiej pary nie niosła jajek. 65 letni wówczas koleś zrobił mnie wprost w balona. Także takie sytuacje się zdarzają i zapewne wielu już tak zniechęcono.
Moim zdaniem musza być spełnione 2 warunki: młodzi muszą chcieć pracować w swojej hodowli (podkreślam pracować bo to opieka nad żywymi stworzeniami, a więc duży obowiązek), a starzy muszą zachęcać, propagować, zaprosić czasem do siebie i pokazać swoją hodowlę, ale też młokosa odwiedzić, czasem pochwalić, a czasem zganić, bo tylko w ten sposób zapewni się ciągłość tego hobby. Na moim osiedlu jak miałem 10 lat stałem na budzie ze szmatą było 20 gołębiarzy. Teraz na tym samym osiedlu gołębie mam już tylko ja.
Opal, masz już komplet do Sprintera? Jeśli masz wciąż 5 osób do zapełnienia Sprintera brakuje już niewiele, ale jeśli tą ilość osób odniesiesz do ilości forumowiczów to wg, mnie odzem jest raczej mierny na Twoją inicjatywę. Sorki za błędy, ale dzieci mi włażą na kolana.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Rola Związków,Klubów,Stowarzyszeń w polskim gołębiarstwie.

Post autor: opal » ndz sty 23, 2011 5:33 pm

Witam.Karol.Ja też popełniałem błędy.Najpierw jako młody dzieciak.Lecz wtedy miałem dziadka.który mi wszystko wyjaśniał.Potem popełniłem kolosalny błąd bo nauczyłem się dużo o karierach i sprowadziłem pierwsze ptaki.Jednak nie przewidziałem,że moje doświadczenie z wolnego oblotu,nie przyda się do niczego w chowie wolierowym.Zacisnąłem zęby i znowu ja stary dziad wziąłem się do nauki.I w krótkim czasie opanowałem temat.Czy ktoś mi pomógł?Prawie do wszystkiego musiałem dochodzić sam.Największa pomoc to jedno zdanie Piotrka Widomskiego(Piotruś serdeczne gratulacje z okazji narodzin córeczki).Powiedział mi tak"Krzysiu ty nie jesteś od tego by walczyć z zarazkami,nigdy nie stworzysz sterylnego gołębnika ani sterylnego gołębia.Ty masz tak hodować by ptaki miały silny układ odpornościowy i same sobie radziły z patogenami.A gdy jednak ptaki zachorują to od leczenia jest wet a nie hodowca.W tych dwóch zdaniach zawarł całą filozofię hodowli.Otworzył mi oczy.Nauczyłem się szybko jak hodować by ptaki miały silny układ odpornościowy.Pisałem wielokrotnie,że najwięcej skorzystałem czytając artykuły Tomka Stenzla,Czy któryś z Was spytał "Krzychu gdzie można znależć ten artykuł bo mnie ten temat bardzo interesuje ? Nie wy pytacie co podać,,jakie jest dawkowanie,podaj przepisy na mikstury i policz nam na palcach ile dajesz ząbków czosnku.A wszystko o nowoczesnej hodowli jest w tych artykułach.A jeden numer "Gołębnika" kosztuje 10 czy 11 zł.Jednak młody woli kupić koka za 50 zł niż 5 numerów miesięcznika by poznać jak ma wyglądać prawidłowa hodowla.Jestem już zniechęcony wiecznymi przepychankami,wojenkami i zaczepkami.I naprawdę mi wisi czy ktoś ze mną pojedzie do tych gołębników.Nawet jeżeli nie będzie nikogo,to tak jak co roku będę jeżdził sam.Bo wiem,że warto i żadna teoria nie da tego co obejrzenie dobrej stawki ptaków i przedyskutowanie ich zalet i wad z właścicielem hodowli.A znając to forum to zaraz się odezwie jakiś idiota i powie .Opal cwaniak szuka frajerów by mu się dołożyli do benzyny.Bo nawet gdyby tu napisał post papież ,to zaraz znalazłby się jakiś idiota i zadałby mu pytanie."Facet po co to piszesz ? Jaki masz w tym interes?" To czyste "polactwo " i kołtuństwo.Nic więcej.Tak jak Zbiter spławił Pani Olę wet,tak jak odszedł Piotrek Widomski,Tomek Stenzel i wielu,wielu innych,którzy Was chcieli nauczyć,a Wy chcieliście pokazać i udowodnić,że jesteście od nich mądrzejsi.Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ