Niespotykane u nas metody hodowli.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: krzysiek » ndz paź 03, 2010 12:03 pm

Niespotykane u nas metody hodowli. Ostatnio buszując po arabskich i tureckich stronach i filmach zwróciłem uwagę na ciekawą metodę hodowlaną.Rzuciło mi się w oczy, że ich cele gniazdowe to ciemne szafki, w których pary gołębi są zamknięte w kompletnej niemal ciemności.Na tureckich filmach widziałem nawet drewniane i metalowe szafy, podobnie jak szafki pracownicze na ubranie robocze. W tych szafach porobiono cele i tam siedzą pozamykane pary.Ptaki są z tych szafek wypuszczane na oblot i by się najadły. U nas przyjęło się, co zresztą potwierdza praktyka hodowlana, że pomieszczenia dla gołębi muszą być widne, ciemność sprzyja infekcjom. W ciemnym pomieszczeniu o wiele trudniej utrzymać ptaki w dobrym zdrowiu, wyjątkiem jest wolny i nieograniczony oblot. Ponieważ jestem niestety lingwistycznym beztalenciem i moja znajomość języków obcych ogranicza się do języków obcych pań ( rany, chyba nie czytają tego osoby poniżej 18 lat ani moja żona), więc trudno mi się w tym pokapować. Wobec tego: Wściekły i Opal, do tablicy.Wytłumaczcie mi proszę, o co w tym chodzi. Wydaje mi się, ze duże znaczenie ma tutaj klimat, konkretnie wilgotność powietrza, wobec czego taka metoda u nas się nie sprawdzi.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » ndz paź 03, 2010 12:40 pm

Witam.Nie mam pojęcia dlaczego arabusy tak postępują.Czy robią tak bo nie stać ich na lepsze gołębniki czy to działanie celowe.To dla mnie zagadka.Dla mnie taki gołębnik to trumna i totalna porażka.Brak wentylacji ,brak wymiany zużytego powietrza i zbyt duża wilgotność. Same minusy.Ponadto zaciemniony gołębnik według Stenzla powoduje:"wystąpienie niedoborów wapnia oraz witamin m.in. D3,C i A ....Dochodzi do resorpcji wapnia z kości".Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: wscekly4405 » ndz paź 03, 2010 2:50 pm

hodowla w takich warunkach [oczywiśćie w małej celi która sama w sobie stanowi gołębnik maleńka szpara wystarczy za wentylację, gołębnik klatkowy który jest wykorzystywany głównie do hodowli gołębi akrobatycznych ułatwia w znacznym stopniu trening zaciemnia się gołębie przez co wydłuża się sen gołębiom organizm wypoczywa przed kilkugodzinnymi lotami opal piszesz o złym działaniu mroku i to prawda ale dobrze wyszkolony ptak w iranie lata nie mniej niż 4-5 godzin po locie 2 godziny żerowania na posesji i zamknięcie więc jednak wychodzą na słońce ja w następnym sezonie przetestuje to na kilku ptakach zobaczymy jak to będzie
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » ndz paź 03, 2010 4:02 pm

Witam.Krzysiek napisał cele gniazdowe.Czyżby te ptaki tam prowadziły lęgi ? Co innego gołębnik treningowy co innego lęgowy.Klimat też pewnie ma jakiś wpływ.Ale wilgoć zawarta w pomiocie,para z oddechu i co najważniejsze amoniak i dwutlenek węgla na pewno mają negatywny wpływ na zdrowie.Może do treningu są jakieś plusy ale jako gołębnik docelowy to dla mnie porażka.Ponadto zaciemnienie tak samo jak i sztuczne przedłużanie dnia powoduje rozregulowanie zegara biologicznego i nie zgodzę się,że chodzi tylko o to by ptaki dłużej spały.Bo regeneracja organizmu to nie tylko sen.A nadmiar snu nie jest korzystny dla zdrowego organizmu identycznie jak brak snu..Wiem to po sobie,gdy jestem po nocnym montażu to staram się to odespać a potem chodzę przez cały dzień jak otępiały.Z tego co napisał Wściekły to takie ptaki powinny tylko latać,jeść i spać.To nie jest zgodne z naturą ptaka i na pewno ma negatywny wpływ na jego zdrowie.A zegara biologicznego nie oszukasz bo ptak ma zakodowane,że dzień trwa tyle a noc tyle i wszelkie sztuczne ingerencje są nienormalne i pewnie szkodliwe.To tylko moje przemyślenia i nie muszą być zgodne z rzeczywistością..Pozdrawiam.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: krzysiek » ndz paź 03, 2010 7:53 pm

Widziałem na filmach jajka w tych szafkach i pozamykane tam pary, więc chyba tak gniazdują. Na arabskich filmach gołębniki są obszerne, podobne jak nasze, ale cele lęgowe to ciemne szafki z odsuwanymi drzwiczkami. Niektórzy hodują tam gołębie na dachu, a zamiast gołębnika mają tam cele lęgowe umieszczone pod murem na dachu. Ich dachy są płaskie i każdy jest otoczony ok. metrowej wysokości murem. Turcy mają po prostu drewniane lub metalowe szafy z celami ustawiane na dachach.Zaciemnianie ma coś wspólnego z treningiem lotowym. Nie wiem tylko dokładnie, co. Także hodowcy pocztowych stosują zaciemnienie.Ma to związek z lotowaniem zimowych młodych systemem wdowieństwa. O ile się nie mylę przez zaciemnianie reguluje się termin pierzenia gołębi. Też miałem podobne wątpliwości jak Opal, dlatego chciałem się upewnić, czy dobrze rozumuję. Możliwe, że w tamtym klimacie zaciemnianie inaczej działa na organizm gołębia niż u nas.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » ndz paź 03, 2010 8:18 pm

Witam.A skąd arab ma wziąć deski na gołębnik?W oazie rośnie tylko kilka palm.Dorwie arab szafę na śmietniku i ma luksusowy regał lęgowy.A ściany gołębnika zbuduje z gliny wymieszanej z wielbłądzim łajnem.Doszukujemy się tajemnic treningu a to prosta sprawa.Nie mają desek.A zaciemnianie gołębników pewnie też ma jakieś proste wytłumaczenie.Ciemny arab jak widzi drzwi w szafie to je zamyka, by mu Ali Baba i rozbójnicy nie podprowadzili gołębi.:lol: :lol: .I to cała tajemnica.A Turcy nazwozili z Niemiec szafek ubraniowych to też je muszą jakoś wykorzystać.A najstarsze szafy pamiętają jeszcze Sobieskiego pod Wiedniem.Część Turków z łupem przecież nawiała. :lol: :lol: .Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: wscekly4405 » ndz paź 03, 2010 10:14 pm

zaciemnia się jak to pisał krzysiek pocztowe w systemie wdowieństwa a chodzi nie o zimowe młode lecz o samce wdowce którym skraca się dzień co powoduje wstrzymanie pierzenia i pozwala pod koniec lotów utrzymać ptaki na 7-8 starych lotkach gdzie bez zaciemniania ptaki te powinny mieć 4-5 starych lotek gołąb mający mniejszą szparę w skrzydłach a co za tym idzie większą powierzchnię nośną mniej męczy się podczas lotu niż bardziej rozpierzone to na temat pocztowych a wracając do gołębnika klatkowego to opal wystaw celę lęgową z jedną parą w środku na podwórko i czy też szafkę i sprawdz ile azotu i wilgoci przy tęperaturach około 30-40 stopni będzie w takiej klatce,idąc dalej czy zauważyłeś krzysiek że u większości hodowców z iranu bo akurat tureckim się nie przyglądałem klatka zamiast dna ma siatkę pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: wscekly4405 » ndz paź 03, 2010 10:24 pm

opal pisze:.Z tego co napisał Wściekły to takie ptaki powinny tylko latać,jeść i spać.To nie jest zgodne z naturą ptaka i na pewno ma negatywny wpływ na jego zdrowie.A zegara biologicznego nie oszukasz bo ptak ma zakodowane,że dzień trwa tyle a noc tyle i wszelkie sztuczne ingerencje są nienormalne i pewnie szkodliwe.To tylko moje przemyślenia i nie muszą być zgodne z rzeczywistością..Pozdrawiam.
co do zegara biologicznego to każde zwierzę się przystosowuje do warunków w których żyje i zegar można oszukać bez uszczerbku na zdrowiu i organizm tego nawet nie zauważy np człowiek może bez względu na zegar biologiczny iść spać o 3 w nocy i wstać rześki wyspany o np 10 rano czy ty chodzisz spać o zmierzchu i wstajesz o świcie na pewno nie tak samo z gołębiami ważne aby zaciemniać i wypuszczać o tej samej porze rozregulować zegar biologiczny można by było gdybyśmy zaciemniali gołębie np dziś otwieram o 6 rano ,a jutro o 10 następnego dnia 8 wtedy to jest szkodliwe co do snu to może przesada ale w ciemni gołąb wypoczywa w inny sposób nie walczy z innymi ptakami nie grucha ,nie goni samic i ogulnie jest bardzo spokojny przez to wypoczywa pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: krzysiek » pn paź 04, 2010 8:58 am

Też sądzę, ze to w ten sposób działa. W celach rzeczywiście mają na podłodze ruszt z listewek lub siatkę. Jedynie na tureckich filmikach widziałem pełną podłogę.Co do pocztowych, to będąc w Belgii u kuzynki widziałem w hodowli, którą się opiekuje zaciemniony gołębnik z zimowymi młodymi. U nich pierwsze, zimowe młode rozdzielają według płci i loty tych ptaków odbywają się metodą wdowienstwa, podobnie jak starych gołębi.

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: dred » pn paź 04, 2010 9:07 am

Panowie Turcja i inne kraje południowe maja całkiem inny klimat niż u Nas bardziej suchy, odchody ptaków wysychają bardzo szybko, ale jeśli ptaki są zamykane w tak małych pomieszczeniach ptaki są tak jak by podtruwane , amoniakiem który jest trucizną dla każdego organizmu, to ich świat i ich mentalność, ogólnie duża bieda powiem Wam więcej jak wróci moja siora właśnie spędza tam tygodniowy urlop :mrgreen: a kiedy Ja :(. Jest jeden plus z tego przy wysokich temperaturach hodowcy mają możliwość trenowania ptaków z tych cel lęgowych, ponieważ inkubacja jaja wysiadywanych jest jak by naturalna temperatura która wytwarza się ogrzewa jajka to tak jak by w inkubatorze ptaki są potrzebne do tego żeby przekręcać jajka a później zajmują się tylko wychowem. Co do klimatu tam występuje inne prądy noszące jest to klimat z nad morza. Zapytajcie kolegów którzy chowają ptaki wyskolotne np. sztorcowe jakie mają prądy noszące z nad morza.Kolejną kwestią klimatu jest to że nie ma tam zimy , dla tego jakoś ptaszki muszą przechodzić wegetacje(zimę) i dla tego są stosowane te ciemne pomieszczenia ptaki po prostu odpoczywają , tak jak u Nas okres zimowy.

Krzyśku jeśli będziesz miał strony obcojęzyczne to polecam to :D http://translate.google.pl/?hl=pl&tab=wT#

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: krzysiek » pn paź 04, 2010 9:19 am

W pewnym sensie masz trochę racji, jednak z tą biedą, to chyba przesada. Bieda jest wszędzie, u nas często też ją widać. Wielu arabskich hodowców ma taką kasę, że chciałbym mieć jeden procent z tego, co oni wydają na gołębie.Zwróćcie uwagę na ozdoby gołębi na niektórych filmach ( kolczyki mocowane z boku szyi). To w wielu przypadkach autentyczne złoto i drogie kamienie. A ceny niektórych ich ptaków. Za dobrego libanona czy swifta trzeba zapłacić często kilka tysięcy dolarów. Te ich szafki to nie bieda, tylko praktykowana od wieków metoda. zaintrygowało mnie to, więc chciałbym się dowiedzieć cio jest grane. Szkoda, że nie przyszło mi to do głowy, gdy widziałem się z kurdyjskimi znajomymi. Na pewno by mi wyjaśnili w czym rzecz.

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: dred » pn paź 04, 2010 9:25 am

krzysiek pisze:jednak z tą biedą, to chyba przesada. Bieda jest wszędzie, u nas często też ją widać. Wielu arabskich hodowców ma taką kasę, że chciałbym mieć jeden procent z tego, co oni wydają na gołębie.Zwróćcie uwagę na ozdoby gołębi na niektórych filmach ( kolczyki mocowane z boku szyi). To w wielu przypadkach autentyczne złoto i drogie kamienie. A ceny niektórych ich ptaków. Za dobrego libanona czy swifta trzeba zapłacić często kilka tysięcy dolarów. Te ich szafki to nie bieda,

To było retoryczne określenie ich biedy i trochę prze kolorowane jak to napis Opal.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » pn paź 04, 2010 10:17 am

Witam.Podkolorowałem to prawda.Jednak nasze gołębiarstwo wzoruje się na zachodniej Europie.Duże znaczenie mają też dobre wzorce zaczerpnięte od hodowców pocztowych.Mamy kogo naśladować.Gołębiarstwo to było zawsze hobby wszystkich warstw społecznych . Bogatych i ubogich.Ale procentowo tych ubogich było i jest dużo więcej.Tak było u nas tak jest w Turcji i krajach arabskich.A tak jak pisze Dred turecka czy arabska prowincja jest biedna.Biedniejsza niż nasza.Fakt,że może być jakaś grupa bogatych hodowców ale pozostali to biedota i do hodowli wykorzystują wszystko co mogą zdobyć.Kilka lat temu przyjeżdżało do Polski wielu Arabów.Kupowali całe stada karierów na polecenia jakiegoś szejka.Większość ptaków padła w transporcie.Arab nie pomyślał,że ptaki muszą mieć wodę w klatkach.Jeżeli oni popełniają takie podstawowe błędy to założę się,że o wentylacji,wilgotności,amoniaku czy zużytym powietrzu żaden z nich nawet nie słyszał. :lol: :lol: .Maciej Koliński opisywał arabskie gołębniki,gdzie najcenniejszym produktem był ptasi pomiot.Pozdrawiam.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: krzysiek » pn paź 04, 2010 10:44 am

O podobnych gołębnikach z polskiej, sprzątanych raz do roku, dla pozyskania pomiotu właśnie sam niedawno wspominałem na tym forum.Nie doceniasz wschodnich hodowców. U nich praktyka hodowlana, genetyka i tym podobne sprawy stoją na bardzo wysokim poziomie. potrafią wyhodować swifty "wyglądowe" z dziobami jak papużki, które w locie nie ustępują tym średniodziobym. Bagdety syryjskie, pierwowzór Twoich ulubionych karierów to do dzisiaj ptaki lotne, latające po kilka godzin i biorące udział w zawodach coś na kształt naszych zawodów gołębi pocztowych, na dystansach kilkudziesięciu do ponad stu kilometrów.Więcej , te ptaki w krajach arabskich służyły do przenoszenia wiadomości pocztą gołębią w czasach, gdy nasi rycerze szykowali się, by sprawić łomot Krzyżakom pod Grunwaldem a o gołębiach wiedzieli tyle, że grzywacza mając spore szczęście można ustrzelić z procy , ewentualnie wysłać służbę, by wybrała młode z gniazda.Do Europy zachodniej gołębiarstwo dotarło ze wschodu. Wszędzie, na wschodzie też są partacze nie potrafiący hodować, u nas też ich pełno, wystarczy zajść na pierwszą lepszą gołębiarską giełdę, by takich "chodowców" i ich wynalazki zobaczyć. U hodowców ze Wschodu jednak hodowla rozwija się prawidłowo, gołębie hodują całe pokolenia, ba, dziesiątki pokoleń, oni się nie spieszą, wiedzą, jak dojść do odpowiednich efektów i to robią, nie dążą do uzyskania championa po dwóch, trzech latach hodowli. Potrafią nad jedną cechą pracować przez kilkanaście i więcej lat. To właśnie taki wschodni model hodowli opisywał niedawno Opal jako model idealny, było to w temacie zamojskich wyglądowych, o ile mnie pamięć nie myli.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » pn paź 04, 2010 12:47 pm

Witam.To prawda.Pierwsze zapiski o hodowli dotyczą wschodnich rejonów.Nie ma też żadnego przełożenia bogaty,biedny, dobry, zły hodowca.To tak nie działa.Jednak tak jak pisałem największym skarbem i kopalnią wiedzy są wieki hodowli.Nowoczesne leki i produkty dziś są, jutro zostaną zastąpione innymi.Nawet Peterfi (ikona nowoczesnego gołębiarstwa lat 70-tych) popełniał błędy i zalecał dodawanie małej ilości antybiotyków do pokarmu.Teraz wiemy,że to podstawowy błąd bo nie podaje się antybiotyków zapobiegawczo.Jakie jeszcze błędy robimy,czego jeszcze nie wiemy ? To dopiero czas pokaże.Tak jak pokazywał pokoleniom hodowców przed nami.Nie mam ,żadnych wątpliwości,że nawet Stenzel za kilkanaście lat dojdzie do wniosku,że jego rady i zalecenia nie zawsze były dobre.Że leki i szczepionki przynoszą więcej szkody niż pożytku.Czego możemy być pewni w hodowli ? Możemy być pewnie tego,że gdy coś się sprawdzało w hodowli przez wieki to sprawdzi się i dziś.Możemy być pewni tego,że wiedza przekazywana przez pokolenia jest bardziej kompletna od wiedzy wyuczonej z książek.Bo nawet błyskotliwie obroniony doktorat to tylko cząstka tej wiedzy.
Jednak pytanie było inne.Jak wytłumaczyć zaciemnienie cel gniazdowych ? Ja nie wiem.Wściekły też szuka i działa intuicyjnie,próbując powiązać sprawę z hodowlą pocztowych.Coś jest na rzeczy ale jak to działa naprawdę, to mogą nam wyjaśnić hodowcy ze wschodu.Piszesz Krzychu o tureckich płaskich dachach i ustawionych na nich zamykanych szafkach i szafach.A może wyjaśnienie jest prostsze niż nam się wydaje? Może główną przyczyną jest zabezpieczenie celi lęgowej przed drapieżnikami ? Możemy tylko teoretyzować.Pozdrawiam.Ps.Wściekły skrócenie dnia świetlnego(zaciemnienie) powoduje przyspieszenie pierzenia a nie jego zatrzymanie czy opóżnienie.Krótszy dzień to sygnał do rozpoczęcia pierzenia.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: krzysiek » pn paź 04, 2010 1:20 pm

Co do wpływu zaciemnienia na regulację okresu pierzenia to coś jest na rzeczy. Nie wiem, czy przyspiesza, czy też opóźnia pierzenie, w każdym razie hodowcy pocztowych potrafią mieć w ten sposób wpływ na to, kiedy u gołębia to pierzenie nastąpi.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: wscekly4405 » pn paź 04, 2010 2:17 pm

opal pisze:Witam.To prawda.Pierwsze zapiski o hodowli dotyczą wschodnich rejonów.Nie ma też żadnego przełożenia bogaty,biedny, dobry, zły hodowca.To tak nie działa.Jednak tak jak pisałem największym skarbem i kopalnią wiedzy są wieki hodowli.Nowoczesne leki i produkty dziś są, jutro zostaną zastąpione innymi.Nawet Peterfi (ikona nowoczesnego gołębiarstwa lat 70-tych) popełniał błędy i zalecał dodawanie małej ilości antybiotyków do pokarmu.Teraz wiemy,że to podstawowy błąd bo nie podaje się antybiotyków zapobiegawczo.Jakie jeszcze błędy robimy,czego jeszcze nie wiemy ? To dopiero czas pokaże.Tak jak pokazywał pokoleniom hodowców przed nami.Nie mam ,żadnych wątpliwości,że nawet Stenzel za kilkanaście lat dojdzie do wniosku,że jego rady i zalecenia nie zawsze były dobre.Że leki i szczepionki przynoszą więcej szkody niż pożytku.Czego możemy być pewni w hodowli ? Możemy być pewnie tego,że gdy coś się sprawdzało w hodowli przez wieki to sprawdzi się i dziś.Możemy być pewni tego,że wiedza przekazywana przez pokolenia jest bardziej kompletna od wiedzy wyuczonej z książek.Bo nawet błyskotliwie obroniony doktorat to tylko cząstka tej wiedzy.
Jednak pytanie było inne.Jak wytłumaczyć zaciemnienie cel gniazdowych ? Ja nie wiem.Wściekły też szuka i działa intuicyjnie,próbując powiązać sprawę z hodowlą pocztowych.Coś jest na rzeczy ale jak to działa naprawdę, to mogą nam wyjaśnić hodowcy ze wschodu.Piszesz Krzychu o tureckich płaskich dachach i ustawionych na nich zamykanych szafkach i szafach.A może wyjaśnienie jest prostsze niż nam się wydaje? Może główną przyczyną jest zabezpieczenie celi lęgowej przed drapieżnikami ? Możemy tylko teoretyzować.Pozdrawiam.Ps.Wściekły skrócenie dnia świetlnego(zaciemnienie) powoduje przyspieszenie pierzenia a nie jego zatrzymanie czy opóżnienie.Krótszy dzień to sygnał do rozpoczęcia pierzenia.
nie pisz opal głupstw ja to wypróbowałem i właśnie takim, sposobem powstrzymywałem pierzenie także wypróbowane w praktyce początek dnia o 7 rano i koniec o 16 to okres zimowy ptaki się wtedy pierzą bardzo wolno i to tylko w lotkach nie rzucają poszycia co gołębnika klatkowego lub zaciemnianego i powiązanie to z biedą to nie wiem czy widziałeś gołębniki lotowe Maika Tysona gościu raczej do biedoty nie należy :lol: pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » pn paź 04, 2010 2:34 pm

Witam.Ja może i piszę głupoty.Ale co powiesz na artykuł Tomka Stenzla?
"Długość dnie świetlnego jest naturalnym bodżcem do rozpoczęcia pierzenia.Myślę,że część hodowców na pewno zauważyła,jak negatywny na pierzenie wpływ ma wydłużenie dnia świetlnego jesienią.Wydłużanie dnia jest stosowane w celu usprawnienia odchowu"póżnych" młodych"
Ja zrozumiałem to tak.Przedłużanie dnia świetlnego zatrzymuje pierzenie,skracanie tego dnia przyśpieszy pierzenie.
Co do Mike Tysona to według tego co piszą gazety facet nie miał rozumu ale miał forsę.A teraz nie ma ani tego ani tego.Pisałem,że bogactwo nie oznacza,że hodowca musi być dobry.Tak samo jak brak forsy nie oznacza,że jesteś złym hodowcą.Liczy się wiedza i doświadczenie.Pozdrawiam.PS.Napisałeś 7-16.Pewnie tak krótki dzień świetlny oznacza dla ptaka to,że jest pełnia zimy.I ptak wtedy całkowicie wstrzymuje pierzenie bo nie chce zamarznąć.To potwierdza tezę,że nie temperatura a długość dnia jest sygnałem do rozpoczęcia pierzenia.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » pn paź 04, 2010 3:31 pm

Witam.Wściekły czy zamiast ingerować w naturę gołębia pocztowego i zatrzymywać mu pierzenie ,nie rozsądniej jest ustawić tak kalendarz lotów,by ptaki miały czas na prawidłowe pierzenie się i regenerację sił .Przecież nawet prawidłowe pierzenie to duży wysiłek i stres dla ptaka.A Tu mu jeszcze dokładają loty i uniemożliwiają prawidłowe pierzenie.Takie postępowanie dobitnie pokazuje,że w tym sporcie, ptaki(ich zdrowie i życie) przestały być ważne.Liczy się tylko wynik i puchar.Nic innego.A najgorszym koszmarem hodowcy gołębi pocztowych,jest stwierdzenie "mam sezon w plecy".Nikt nie powie "zmarnowałem duże stado ptaków" ,tylko "mam sezon w plecy" i nie mam wyniku bo nie mam już czym lotować.A lotować trzeba bo inni mnie wyprzedzą.I dają na loty nawet takiego "płowego",który ma zrobione 41 konkursów.Liczy się tylko wynik hodowca,jego nadęte ego, a ptaki są nieistotne.Podadzą gołębiowi wszystko i zrobią wszystko by tylko wygrać.To wbrew wszelkim zasadom racjonalnej hodowli to wbrew naturalnemu cyklowi życia .W ten sposób wypaczona też została zasada czystej sportowej rywalizacji.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: wscekly4405 » pn paź 04, 2010 3:47 pm

plan lotowy i czas w jakim zostaje przeprowadzony jest jak najbardziej prawidłowy zaciemnianie wcale źle nie wpływa na ptaki sezon kończy się w sierpniu więc na pierzenie jest jeszcze dużo czasu ja nie twierdzę że stopniowe skracanie dnia nie przyśpiesza pierzenia tylko że odpowiednio skrócony dzień pozwala to pierzenie wstrzymać, idąc twoim rozumowaniem czy ty odczuwasz na zdrowiu że nie chodzisz zimą spać o 16 tylko np o 22,. :lol: jak ty możesz tak postępować musisz odciąć prąd w swoim domu bo inaczej cała twoja rodzina pójdzie na marne jeszcze się dziwię ze po tylu ingerencjach w naturę ludzkość istnieje.pozdrawiam a jeszcze chciałem dodać jedno pytanie czy trzymanie ptaków w wolierze jest zgodne z naturą :?:
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » pn paź 04, 2010 4:20 pm

Witam.Jeden z lekarzy leczących metodami naturalnymi oraz wyniki badań "Kliniki zaburzeń snu" stwierdzają,że zdrowy człowiek regeneruje siły podczas snu tylko w godzinach 21-4.Reszta snu jest bezproduktywna.Także sen w innych godzinach nie da nam tego co sen między 21-4. Doskonale pamiętam,że na wsi było takie powiedzenie"chodzić spać(i wstawać) z kurami".To pokrywa się z zegarem biologicznym natury.Według mojej teorii człowiek jest "wybrykiem" natury.Jednak i człowiek kiedyś odczuje na swojej skórze, lekceważenie kalendarza biologicznego.Stawianie człowieka jako przykład jest błędem.Wszystkie dzikie ptaki mają ściśle określony przez naturę kalendarz.A nasze gołębie (zwłaszcza pocztowe) są bardzo zbliżone do tej natury.Wiec patrząc na to od tej strony to każda ingerencja człowieka jest zła.Czy to "lotowanie",skracanie lub wydłużanie dnia,nadmierne lęgi czy woliery.Co do kalendarza lotów to Ty jesteś fachowcem.Ale wiele artykułów potwierdza moje spostrzeżenia.A autorami tych artykułów są hodowcy pocztowych.Twierdzą oni wprost,że kalendarz lotów nie pozwala hodowcy na prawidłowe leczenie chorób,profilaktykę czy regenerację stada.Znasz moje zdanie na temat układu odpornościowego.Niektórzy napiszą,że to mania prześladowcza.Jednak dla mnie każda ingerencja człowieka to osłabienie gołębia.A wszystkie nowe(stare) wirusy to wynik tej ingerencji i tego osłabienia układu.Zobacz co się zaczyna dziać.Ten rok i poprzedni to masakra w lotach młodych.Kiedy nastąpi otrzeżwienie? Kiedy zaczniemy myśleć i się zastanawiać?Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: wscekly4405 » pn paź 04, 2010 5:56 pm

jak ktoś nie umie lotować to każdy rok to porażka a zwłaszcza narzekają ci co sprowadzają dziadostwo z zagranicy i myśląże rodowód i stos papierków uczyni z nich mistrza zapłacą parę tysięcy za młódka i trzymają go na rozpłodzie i powielają nim masę dziadostwa w gołębniku przychodzi lot i rozczarowanie ale przeciesz młody po którym jest stado to jansen więc gołębie mieli dobre a klimat i epidemie załatwiły ich championy mogę się takim hodowcom w twarz roześmiać pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » pn paź 04, 2010 6:48 pm

Witam.Napisz to na "Dobrym locie",zobaczysz jaki podniesie się krzyk.Spytają czy lotujesz,a gdy odpowiesz,że hodujesz akrobatyczne to powiedzą,że się nie znasz.I nic nie pomoże,że kiedyś lotowałeś.Powiedzą,że to było dawno i już minęło i nigdy nie wróci.A oni są na bieżąco z wszystkimi nowoczesnymi metodami i mają całą szafę rodowodów.Więc oni wiedzą najlepiej.A przyczyny tragicznych lotów,będą szukać wszędzie,tylko nie u siebie.A to gołębie pędziwiatry(Kapsa) ,a to lot z wiatrem,a to lot nie z tego kierunku a to brak kompasu,albo sierpniowa mgła(Trzaska).Lubię tam wchodzić bo się zawsze ubawię po pachy.Wściekły chodż razem tam się zalogujemy i trochę im namieszamy.Na naszym forum zrobiło się ciut za grzecznie,żadnego "bordello bum bum" od dłuższego czasu.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: zbiter » pn paź 04, 2010 8:30 pm

Czyli że Opal to zadymiarz jak kibol
Szukaj a znajdziesz

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Niespotykane u nas metody hodowli.

Post autor: opal » pn paź 04, 2010 8:50 pm

Witam.Od dzieciaka mieszkam obok stadionu Polonii Warszawa,więc mam to za oknem.A na "Dobrym locie" jest tylu przemądrzałych pseudo hodowców ,którym prztyczek w nos nie zaszkodzi. :lol: :lol: Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ