Tragedia...

Awatar użytkownika
donatello
Posty: 172
Rejestracja: pt maja 28, 2010 5:33 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: donatello » pn cze 07, 2010 1:08 pm

Podwiazywanie,przycinanie,sklejanie lotek u golebi calkowicie mija sie ze sztuka golebiarska.
Kiedys sprzedalem golebia i rzeczywiscie przyszedl na piechote polami, bo mial sklejone tasma lotki, byl tak wycieczony, pokaleczony...
Wyobrazcie sobie jego meke powrotu do domu w skwarze, gonionego przez drapiezniki...
Tak nie robi milosnik golebi...
PS Jak myslicie co zrobilem widzac mojego ptaka w takim stanie? :x

kudłaty
Posty: 109
Rejestracja: czw kwie 09, 2009 8:21 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: kudłaty » pn cze 07, 2010 1:30 pm

...rosół :wink: :lol:

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: darecki » pn cze 07, 2010 1:52 pm

Rzuciliście się sobie w ramiona i płakaliście kilka godzin :?: :?: :D

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: opal » pn cze 07, 2010 2:05 pm

Wita.Postawiłeś mu lampkę koniaku na wzmocnienie? :lol: :lol:

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: arbiter » pn cze 07, 2010 4:04 pm

był sex ? :lol:

eros
Posty: 70
Rejestracja: wt sty 15, 2008 8:04 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: eros » pn cze 07, 2010 4:46 pm

Dobiłeś go , bo szkoda ci było by się tak męczył?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: opal » pn cze 07, 2010 5:01 pm

Witam.Tak Eros i pochował go na Powązkach w Alei Zasłużonych.A pośmiertnie gołąb został odznaczony za męstwo. :cry: :cry: Pozdrawiam.

eros
Posty: 70
Rejestracja: wt sty 15, 2008 8:04 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: eros » pn cze 07, 2010 5:50 pm

Dobra Donatello napisz co zrobiłeś , bo teraz co post , to jeszcze większy schiz.
Pozdrawiam

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: arbiter » pn cze 07, 2010 7:31 pm

jak to co zrobił... wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie :lol:

Namor
Posty: 256
Rejestracja: wt sty 06, 2009 6:57 pm
Lokalizacja: Jabłonowo Pomorskie
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: Namor » pn cze 07, 2010 8:02 pm

Postawiłeś mu pomnik jak słynnemu maratończykowi z Etiopii.

Neshi
Posty: 36
Rejestracja: wt maja 18, 2010 11:29 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: Neshi » pn cze 07, 2010 9:01 pm

pojechałeś do kolesia i dałeś mu wpie.... :evil: :evil:

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: Jarek Siedlecki » pn cze 07, 2010 9:57 pm

Chyba się wyhuśtał, bo nie odpowiada. :cry:
:mrgreen:
Dirko

Awatar użytkownika
donatello
Posty: 172
Rejestracja: pt maja 28, 2010 5:33 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: donatello » pn cze 07, 2010 10:34 pm

Neshi pisze:pojechałeś do kolesia i dałeś mu wpie.... :evil: :evil:
Delikatnie powiedziane... :D

Awatar użytkownika
donatello
Posty: 172
Rejestracja: pt maja 28, 2010 5:33 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: donatello » pn cze 07, 2010 10:36 pm

Kopalem go w jaja...a to chyba boli... :twisted:

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: arbiter » wt cze 08, 2010 7:40 am

Jeśli miał fermę kur i kopałeś jaja to tak strasznie nie bolało przynajmniej jego :lol:

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: opal » wt cze 08, 2010 10:05 am

Witam.Garłaczek wróciły?

Awatar użytkownika
Garłaczek
Posty: 135
Rejestracja: śr kwie 07, 2010 7:48 pm
Lokalizacja: Zelów
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: Garłaczek » sob cze 12, 2010 2:33 pm

Tak!!! :D :D :D
Wszystkie co do jednego :)
Teraz na dachu mam swą szczęśliwą gromadkę składającą się z parki garłaczy, parki pocztowych ( za jakieś 4 dni będzie mój pierwszy miot :) ) i dwóch pawików, ale one spierniczyły mi do sąsiada w poszukiwaniu miłości :!: :!: :!:

Dokupiłem także parkę Kingów, (no może nie dokupiłem co dostałem), samczyk ma 1.23 kg :!: :!: :!: podobno nawet na dach nie lata :( :(

Ale cała historia dobrze się skończyła:)

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi!!!
Pozdrowienia dla Opala i Jarka Siedleckiego za pełnowartościową i emocjonującą dyskusję z zachowanie podstaw kultury;)
Gołębie=Przyjaciele

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: Jarek Siedlecki » sob cze 12, 2010 8:54 pm

A ja wczoraj rano dostałem spod Chełma dwa stójkowe piszczki (czerwony bok i gliniak) i dziś je wypuściłem z moimi młodymi na dach. 8) Siedziały sobie, siedziały pół godzinki aż b. nisko nadleciał błotniak i towarzystwo spłoszył. :shock: Te dwa nowe po kilku minutach siadły na dachu altanki i po chwili przeleciały na gołębnik. Moje Orliki wracały dłużej a dwa młodziaki tarczowe (PTW) najdłużej bo gdy po pół godziny przymierzyły się do lądowania nadleciał sokół i znów poszły w cholerę. :? Z tych nowych gliniaczek przez otwarte drzwi wszedł po ziemi do gołębnika dorosłych a czerwony bok tuż przed 18-tą trafił do gołębnika młodych i postanowił nocować we wlocie. :lol:
Sporym przeżyciem dla tych młodych gołąbków była popołudniowa ulewa, którą dzielnie przetrwały na dachu. :o
:mrgreen:
Dirko

Neshi
Posty: 36
Rejestracja: wt maja 18, 2010 11:29 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: Neshi » ndz cze 13, 2010 2:31 am

Z zaciekawieniem przyglądałem się temu tematowi, wyczekując rozwiązania tej "tragedii". Nie długo też będę wypuszczał gołębie, które zakupiłem do nowego gołębnika. Bardzo się cieszę że tak się sprawa rozwiązała :) byle żeby u mnie czegoś takiego nie było, albo żeby było i to z takim rozwiązaniem jak tutaj :)

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: opal » ndz cze 13, 2010 9:37 am

Witam.Najłatwiej jest "przymieszkac" nowe ptaki , gdy mamy już swoje.Wtedy zazwyczaj nie ma problemu.Ten co dopiero zaczyna powinien "startowac" z mniej cennymi ptakami ponieważ zawsze istnieje możliwośc,że coś pójdzie nie tak.Przykładowo "drapol",który nadleci i spłoszy gołębie.Jednak to są wyjątkowe przypadki.Nie wiem jak Wy ale ja(i moi koledzy gołębiarze) zawsze ceniliśmy bardziej te ptaki,które przez kilka dni po wypuszczeniu szukały drogi do starego gołębnika.Kupiłem kiedyś w Falenicy parę pięknych bocianów(dolnośląskie łapciate), po wypuszczeniu samiec od razu poszedł w górę.Nie było go cały dzień.Póżnym wieczorem patrzę idzie tak wysoko ,że wyglądał na niebie jak jaskółka.Nie krążył ,tylko od razu z dużej wysokości zdecydowanie opadł na wylot gołębnika.Szukał drogi do domu przez kilka kolejnych dni.Przestał gdy samica zniosła jajka.Taki ptak był dla mnie mądry.Ptak,który" przymieszkiwał" się od razu i po wypuszczeniu zachowywał się jakby tu się wychował był oceniany trochę pogardliwie i określany mianem"dziada".Takiemu" dziadowi" było obojętne na którym dachu siada i przeważnie w krótkim czasie ginął.Łapali go sąsiedzi gołębiarze.Pozdrawiam.

Neshi
Posty: 36
Rejestracja: wt maja 18, 2010 11:29 pm
Kontakt:

Re: Tragedia...

Post autor: Neshi » wt cze 22, 2010 10:45 pm

wscekly4405 pisze:im dłużej w zamknięciu tym trudniej przychować
ja przywożę i następnego dnia wypuszczam nie straciłem jeszcze żadnego ptaka pozdrawiam
Zrobiłem dokładnie tak jak pisałeś. W niedziele kupiłem pawika, w poniedziałek był cały gołębnik zamknięty. Dzisiaj otworzyłem, cały dzień latał od rana, ale pod wieczór sam wszedł do gołębnika innym sposobem co inne gołębie, ale wszedł :)

ODPOWIEDZ