Jastrząb :(

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: wscekly4405 » czw paź 29, 2009 12:01 pm

jestem hodowcą gołębi akrobatycznych jaką przyjemność będę miał z nich gdy zamknę do woliery gołąb ma skrzydła niech uczy sie uciekać ja gołąbki trzymam na wolnym oblocie i tracę zimą ok.10 sztuk dla mnie to mniejsza strata niż moje nerwy na wiosnę żeby doprowadzić do formy lotowej swoje gołębie
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
@Robert
Posty: 390
Rejestracja: pt cze 23, 2006 3:37 pm
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: @Robert » wt lis 03, 2009 8:09 pm

Kolego a nie uważasz że zima to swojego rodzaju odpoczynek po sezonie lęgowym i wielu treningach?
Jeżeli mają wywracanie we krwi to tego nie zatracą ale odpocząć też trochę muszą, ponieważ gdy je zaganiasz to będą siadały gdzie popadnie.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: wscekly4405 » wt lis 03, 2009 9:21 pm

niech tylko któryś spróbuje usiąść gdzieś indziej niż gołębnik to będzie ostatnia głupota jaką zrobił
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: Lukezi » śr lis 04, 2009 7:01 pm

Panowie odejde trochę od rozmowy i wysune pewne pytanie a mianowicie czy orientuje się ktoś na ile szt szacuje się liczebnosc gołębi grzywaczy w Polsce?? Jak jest w waszych okolicach z ich występowaniem?? U mnie pojawiają się w pojedynczych parach a na jesieni w większych stadkach góra do 5-7 szt. Widziałem angielski program mówiący o polowaniach na nie. Tam te gołębie występują w dużych stadach tak że potrzebne są odstrzały. Jak myślicie czy powinno się w jakiś sposób zwiększyć ich pogłowie aby jastrzębie atakowały te dziko zyjące gołębie a nie nasze domowe pupile???
DARMOWE nagrody priv

optimus
Posty: 120
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:45 pm
Lokalizacja: dolnoslaskie
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: optimus » śr lis 04, 2009 8:37 pm

Witam. Jakieś dwa tygodnie temu gdy wracałem z pracy na przydrożnych polach zauważyłem lądujące grzywacze. Było ich tyle że z wrażenia stanąłem samochodem. Trudno mi powiedziec ile mogło ich byc ale tak myślę że ok.2- 2.5 tysiąca :shock: :shock: Przypuszczam że mogło byc ich nawet więcej ponieważ porównując te stado grzywaczy do stad szpaków jakie ja widywałem to stado szpaków przy grzywaczach wyglądało blado.
optimus

piotrk
Posty: 95
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 1:32 pm
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: piotrk » śr lis 04, 2009 9:06 pm

Lukezi pisze:Jak myślicie czy powinno się w jakiś sposób zwiększyć ich pogłowie aby jastrzębie atakowały te dziko zyjące gołębie a nie nasze domowe pupile???
jastrzębie zimą atakują domowe gołębie ,bo już grzywaczy w Polsce nie ma i nie mają co jeść,grzywacze zimą odlatują z Polski...

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: Lukezi » śr lis 04, 2009 9:10 pm

Heh kolego dobrze o tym wiem ale co stanowi dziko żyjącą alternatywe dla odlatujących grzywaczy?? Optimus myśle że to co widziałes to już połączone stada grzywaczy które wybierały się na emigracje:P
DARMOWE nagrody priv

jozekp
Posty: 53
Rejestracja: czw sie 06, 2009 2:02 pm
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: jozekp » czw lis 05, 2009 10:14 am

Lukezi - w Polsce, a zwłaszcza na Podkarpaciu gdzie mieszkam, gołąb grzywacz jest bardzo pospolity. Jest również gatunkiem łownym i w miesiącach letnich można na niego polować. Myślę, że obecnie nikt nie liczy grzywaczy. Polska ornitologia często liczy bociany i uporczywie broni swego stanowiska w sprawie ochrony prawnej drapieżników, w tym niezasadnej ochrony jastrzębia gołębiarza.
Z polskiego krajobrazu znika wiele bardzo cennych gatunków ptaków, potencjalnych ofiar gołębiarza np. kraska, gołąb turkawka, itd. Kto odrobinę interesuje się przyrodą i pamięta polski krajobraz lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, może ocenić, jaka pustka powstała po zniknięciu wielu gatunków. Jastrząb wówczas był mniej liczny, gdyż ochrona prawna dopiero zaczęła obowiązywać. Skutki tej absurdalnej ochrony obserwujemy dzisiaj. W przeciągu jednej godziny możemy dostrzec 3 szt. różnych jastrzębi, ale latem już nie ma kraski, która kiedyś oblegała linie wysokiego napięcia, zamilkła turkawka, tak piękny i dźwięczny głos naszych lasów.
Wracając do Pana wątku, nawet przy bardzo licznej populacji grzywacza, jastrząb z wielu względów nie zaniecha ataków na gołębie domowe. W okresie lęgowym, grzywacze poruszają się pojedynczo, bądź parami, a gołębie domowe raczej fruwają stadem. Stado zawsze stanowi łatwiejszy cel dla jastrzębia, niż pojedynczy gołąb. Ponadto, sprawność fizyczna większości hodowanych ras, zawsze będzie mniejsza, niż sprawność dzikich gołębi grzywaczy. Kiedyś interesowałem się bliżej ornitologią i ptakami, więc mam wiele własnych obserwacji. Obserwując lęgi jastrzębi zauważyłem, że przy gnieździe jastrzębia karmiącego młode, w większości / ok.80%/, znajdują się pióra gołębi domowych. Więc to, co reguluje populacje większości drapieżników, czyli naturalna podaż pokarmu w okresie lęgowym, w wypadku jastrzębia gołębiarza nie zadziała. Nawet w bardzo ubogo zasiedlonym środowisku naturalnym, ale w sąsiedztwie osiedli ludzkich posiadających hodowle gołębi, jastrząb mimo wszystko wyprowadzi lęg.
Jedyną receptą na ograniczenie wszelkich problemów z jastrzębiem jest zniesienie ochrony prawnej tego gatunku. Jest jednak pytanie, czy w środowisku polskiej ornitologii znajdzie się autorytet, który odważy się i potrafi takie rozwiązanie przeforsować?
Lobby sokolników, upajających się atakiem drapieżników, głównych orędowników tej ochrony, posiada takie wpływy, że pozostali dla świętego spokoju milczą i godzą się na zagładę „maluczkich”, czyli gatunków mniej nagłaśnianych, ofiar jastrzębia, a niekiedy o wiele bardziej cenniejszych niż jastrząb gołębiarz.
Pozostaje jeszcze nadzieja w cichych, często anonimowych BOHATERACH. Szkoda tylko, że za ICH niezaprzeczalne zasługi dla środowiska naturalnego, czasem dostają dotkliwego kopa.
To smutne, ale głupota i absurd w wielu dziedzinach naszego życia ciągle górą.

jozekp
Posty: 53
Rejestracja: czw sie 06, 2009 2:02 pm
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: jozekp » czw lis 05, 2009 1:20 pm

Odpowiadając na kolejne pytanie, alternatywą zimowego menu jastrzębia gołębiarza poza kurami i gołębiami domowymi jest cały szereg dzikich gatunków pozostających na zimę. W lesie może on upolować dzięcioła czarnego, kurę głuszca, cietrzewia, na polach zające, kuropatwy, bażanty i inne gatunki podobnej wielkości. Większość z nas gołym okiem może dostrzec, że liczebność tych gatunków w ostatnim okresie znacznie spadła. Niektóre z nich jak np. zając, kuropatwa, bażant, cietrzew czy głuszec, objęte są specjalnymi programami restytucji tych gatunków, wdrażanymi przez koła łowieckie bądź nadleśnictwa. Ich powodzenie w dużej mierze zależy od liczebności istotnego drapieżnika jakim jest jastrząb gołębiarz. Niezależnie od spustoszenia w okresie zimowym, nadmierna populacja jastrzębi, zbiera swe okrutne żniwo również wśród gatunków dzikich w okresie letnim. Chociaż przyczyny spadku liczebności danego gatunku zawsze są złożone,to jastrząb w tym procesie nie pozostaje bez znaczenia. Turkawka, o której wcześniej wspominałem, była najpospolitszym polskim dzikim gołębiem. Była również, spośród dzikich gołębi, najczęstszą ofiara jastrzębia gołębiarza. Chociaż dzikie ptactwo, to tylko niewielki procent pokarmu tego gatunku,to przy dużej jego liczebności,swe piętno wyraźnie odbija na ich liczebności. Osobiście byłem świadkiem, jak bardzo rzadki mały sokół, drzemlik, wyprowadził lęg w mojej okolicy. W upalny letni dzień, młode hałasowały w okolicy przez kilkanaście dni, tylko przez kilkanaście dni. Widziałem jak samica jastrzębia gołębiarza ściąga z drzewa siedzącego bezradnie piszczącego młodego. Szkoda, że "miłość" do fruwających drapieżników, w niektórych środowiskach nie rozkłada się adekwatnie do ich faktycznej roli w środowisku naturalnym.

jozekp
Posty: 53
Rejestracja: czw sie 06, 2009 2:02 pm
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: jozekp » czw lis 05, 2009 1:51 pm

W swych poprzednich postach celowo podkreślałem aspekt ogólno - społeczny szkodliwości jastrzębia gołębiarza. Chociaż jestem również hodowcą gołębi, to dla zniesienia ochrony prawnej, nasze straty są bez znaczenia. Środowisko hodowców może obejmować ok. 200 - 300 tyś. osób. W 40-to milionowym kraju, to niewielka grupa społeczna. Wchodzącym na to forum, chcę uświadomić, że jastrząb to poważny problem ogólno - społeczny. Ochrona prawna tego gatunku, to zwykła nadgorliwość. Czym jest nadgorliwość ? - wszyscy wiemy.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: SETER » czw lis 05, 2009 5:19 pm

Witam,
popieram wypowiedź kol. Józka P. - święte słowa, szkoda tylko, że tzw. ekolodzy, a właściwie matoły, które określają się tym zaszczytnym mianem nie chcą zrozumieć podobnych argumentów.
Wszelkie próby dyskusji kończą się stwierdzeniami typu" "w książce X jest napisane, że gołębie stanowią co najwyżej 5 % pokarmu jastrzębi" - no cóż :lol: :lol: :lol: - ci książkowi "przyrodnicy" bywają w lesie tylko kilka razy do roku (a ja bywam codziennie).
Muszę przyznać szczerze, że od wiosny straciłem tylko jednego młódka, ale doskonale wiem, jakie straty potrafi spowodować jastrząb gołębiarz czy nawet krogulec...
W zeszłym roku jesienią, jeden jastrząb zabił mi jednego dnia dwa samce (znalazłem w lesie pióra po dwóch samcach kilka metrów obok siebie) - tak więc ze względu na silny terytorializm tego gatunku, musiał być to jeden osobnik (no, ewentualnie para).
Najbardziej w tym wszystkim szkoda mi nie gołębi, lecz kuropatw i innych gatunków pospolitych niegdyś "kuraków" - przecież te cymbały od ochrony drapieżników (tj. jastrzębi), swoimi działaniami doprowadzili do klęski ekologicznej...
Pozdrawiam
D.Ł
Kaszanka forever !!

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: pampalini » czw lis 05, 2009 5:25 pm

Święte słowa Kolego jozekp. W 100% Cię popieram i również jestem za zniesieniem prawnej ochrony jastrzębia (i nie tylko jastrzębia, bo również kilku innych szponiastych). Gdyby gdziekolwiek była jakakolwiek petycja przeciwko ochronie tego drapola to od razu się pod nią podpisuję. Już czas najwyższy ograniczyć liczebność tego gatunku dla dobra innych gatunków, tylko trzeba to zrobić jak najszybciej aby dla niektórych drobnych gatunków nie było za póżno.

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: Lukezi » czw lis 05, 2009 9:32 pm

Dzięki kolego Józekp. Ja sam w swojej okolicy kuropatwy widziałem ostatni raz jakies 4-5 lat temu. Od tego czasu cisza. Cietrzewi i głuszczów w polsce jest tak mało ze są już gatunkiem na skraju wymarcia. Jednocześnie w mojej okolicy na niewielkim w sumie skrawku lasu jest dużo jastrzębi. Ostatnio widziałem jak nad moim gołębnikiem kołowało 5 szt tak panowie 5 sztuk tych drapiezników. Przypuszczam że musiała to być para i młode chociaz nie jestem pewny czy para jastrzebi jest w stanie wykarmić 2 młode??
DARMOWE nagrody priv

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: SETER » ndz lis 08, 2009 7:55 pm

Lukezi pisze:Jednocześnie w mojej okolicy na niewielkim w sumie skrawku lasu jest dużo jastrzębi. Ostatnio widziałem jak nad moim gołębnikiem kołowało 5 szt tak panowie 5 sztuk tych drapiezników. Przypuszczam że musiała to być para i młode chociaz nie jestem pewny czy para jastrzebi jest w stanie wykarmić 2 młode??
Prawdopodobnie widziałeś myszołowy... :wink:
pampalini pisze: jestem za zniesieniem prawnej ochrony jastrzębia (i nie tylko jastrzębia, bo również kilku innych szponiastych).
A do jakich to jeszcze "szponiastych" chce kolega strzelać ?
Do trzmielojadów ?, myszołowów ? - kolegom "po strzelbie" zdarzało się nawet zabić kanię, bielika czy orła przedniego - część myśliwych po prostu nie rozróżnia kilku najpospolitszych gatunków ptaków drapieżnych :shock:
Jak można pomylić jastrzębia z myszołowem czy orłem przednim (o bieliku nie wspominając) - po prostu żenada...
Później wszyscy się dziwią, dlaczego minister zabrania odstrzału wszystkich ptaków drapieżnych...
Ostatnio zmieniony czw lis 12, 2009 3:53 pm przez SETER, łącznie zmieniany 1 raz.
Kaszanka forever !!

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: pampalini » ndz lis 08, 2009 8:12 pm

Kolego SETER niestety, ale muszę przyznać Ci rację, że część myśliwych nie potrafi rozróżnić podstawowych gatunków ptaków drapieżnych.
Muszę się pochwalić, że ja nie mam z tym problemów.
Ale do odstrzału ptaków drapieżnych można wyszkolić kilku myśliwych z koła podobnie jak jest z bobrami (tych również bez odpowiedniego szkolenia nie może strzelać każdy szeregowy myśliwy).
Do kilku innych szponiastych oprócz jastrzębia i myszołowa zwyczajnego "dorzuciłbym" kruki, wrony, sroki, może żle to wcześniej określiłem gdyż nie chodziło mi tylko o jastrzębiowate.
Absolutnie wcale nie jestem za wybiciem wszystkich ptaków drapieżnych (jastrzębiowatych) tylko za rozsądną redukcją gatunków zbyt licznie występujących.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: SETER » ndz lis 08, 2009 8:32 pm

pampalini pisze:.
Do kilku innych szponiastych oprócz jastrzębia i myszołowa zwyczajnego
To już na myszy polujecie, że trzeba walczyć z "konkurencją" ? :D - no litości, przecież myszołów nie jest w stanie upolować zdrowej kuropatwy... - jak "dziabnie" jakąś osłabioną, to tym zdrowiej dla populacji.
A co do zajęcy, to lisy panowie, lisy...
PS.
Co do kruków itp. - racja.
Kaszanka forever !!

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: pampalini » ndz lis 08, 2009 8:51 pm

To już na myszy polujecie, że trzeba walczyć z "konkurencją" ? :D

Tu nie chodzi o konkurencje, ale o rozsądne gospodarowanie wszystkimi populacjami, a w tym roku sam byłem świadkiem jak myszołów atakował kurę bażanta z przychówkiem, tak więc drogi Kolego nie tylko myszkami żywi się myszołów. jak każdy drapieżnik "zeżre" wszystko co mu wpadnie w szpony.
Widziałem również gdzieś w sieci filmik jak właśnie MYSZOŁÓW atakuje kilkudniowe kożle sarny.
Młody zając to normalny skład menu myszołowa.
W obwodach gdzie poluję nie ma przegęszczenia lisa, a i zajęcy i innej drobnej jakoś nie widać.

Ptaki drapieżne robią większe spustoszenie w stanach zwierzyny drobnej niz mogło by się zdawać.

Powtórzę raz jeszcze, że nie jestem za wybiciem wszystkich drapieżników, to tylko pseudoekolodzy wmawiają sobie i społeczeństwu, że myśliwi to barbarzyńcy, którzy chcieli by wymordować wszystkie drapieżniki (konkurencję :!: )

Także nie tylko liski Kolego nie tylko

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: SETER » ndz lis 08, 2009 9:25 pm

pampalini pisze: Tu nie chodzi o konkurencje, ale o rozsądne gospodarowanie wszystkimi populacjami, a w tym roku sam byłem świadkiem jak myszołów atakował kurę bażanta z przychówkiem,
No i upolował coś ? - tak na marginesie, to bażant łowny jest w Polsce gatunkiem obcym (introdukowanym), więc im szybciej zniknie ze środowiska, tym lepiej dla przyrody.
Ja tam nie słyszałem, aby w okolicy myszołów (jastrząb owszem) złapał zdrową kurę (nie brojlera) a gdzie mu tam "startować" do zdrowej kuropatwy...
Gatunki "łowne" w diecie myszołowa, to margines na granicy błędu statystycznego, nie mówiąc już o jego szkodliwym wpływie na populację - jest to gatunek "pożyteczny", nawet dla rolników (redukcja gryzoni)
pampalini pisze: Widziałem również gdzieś w sieci filmik jak właśnie MYSZOŁÓW atakuje kilkudniowe kożle sarny
Myszołów czy orzeł ? - a ja widziałem, jak świstak siedzi i zawija je (czekoladki) w te sreberka... :D
Dobra, kończę już, bo to forum o gołębiach...
Kaszanka forever !!

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: pampalini » ndz lis 08, 2009 9:47 pm

Jak wcześniej zaznaczyłem umiem rozróżnić orła od myszołowa 8)
SETER pisze:Gatunki "łowne" w diecie myszołowa, to margines na granicy błędu statystycznego
Jesteś w dużym błędzie Kolego
SETER pisze:bażant łowny jest w Polsce gatunkiem obcym (introdukowanym), więc im szybciej zniknie ze środowiska, tym lepiej dla przyrody.


Owszem nie jest to nasz rodzimy gatunek, jednak jest w naszym środowisku wiele innych obcych gatunków bardziej szkodliwych dla naszego środowiska, a poza tym to nie jest żaden argument przemawiający za tym aby nie prowadzić regulacji liczebności tych ptaków, których jest po prostu za dużo.
Jeżeli myszołów atakuje bażanta to tym bardziej będzie atakował kuropatwy i proszę o nieopowiadanie mi bajeczek pseudoekologicznych, że zdrowej by nie złapał, a jak już łapie to tylko chore, są to brednie dla zielonych naiwniaków.

A tak na marginesie to wyłączam się z dyskusji o potrzebie redukcji tych ptaków ponieważ jestem padnięty po dwudniowym polowaniu.

Ty masz Kolego swoje zdanie, a ja swoje i nich tak będzie
Trochę żeśmy od tematu odbiegli :D

BODEKS
Posty: 77
Rejestracja: pn paź 15, 2007 2:26 pm
Lokalizacja: Czestochowa
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: BODEKS » ndz lis 08, 2009 9:53 pm

Proponuje skierować dyskusję na temat
“ jak uzyskać zgodę na legalny odstrzał jastrzębi ma moim terenie”.
Osoby które maja znajomych myśliwych może porozmawiają z nimi i spróbują dowiedzieć sie u “źródła “ jak to załatwić.
pozdrawiam BODEKS

jozekp
Posty: 53
Rejestracja: czw sie 06, 2009 2:02 pm
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: jozekp » pn lis 09, 2009 10:21 am

W Austrii, w temacie redukcji ptasich drapieżników, nastąpił już duży postęp. Jest precedens. Ekopartacze, na niektórych forach już trzęsą galotami pisząc „ żeby tylko myśliwi w Polsce nie podłapali tematu”. Osobiście uważam, że dobre rozwiązania prawne dotyczące prawidłowej redukcji gatunków, zwłaszcza drapieżników, to interes nie tylko hodowców gołębi i myśliwych, ale całego społeczeństwa. Jak długo można społeczeństwo karmić banałem, że myśliwi po zniesieniu ochrony prawnej na jastrzębia gołębiarza, będą strzelać do innych drapieżników. Prawo, redukcję tego gatunku, może rozwiązać w przeróżny sposób: od odstrzału, po odłów w specjalne pułapki, i.t.p.. „ Sokolnicy”, mogli by np. skupować odłowione jastrzębie i eksportować np. na bliski wschód. Podobno, niektórzy już na tym niezłe lody kręcą, a społeczeństwu wciskają ciemnotę jaka to tragedia dzieje się po stracie „ biednego jastrząbka”. Jeżeli w najbliższym okresie stosowne organy naukowe i państwowe, opłacane z naszych podatków, nie podejmą stosownych działań, proponuję inicjatywę społeczną.
W wypadku jastrzębia gołębiarza, mam wstępny pomysł. Przy pomocy leśników, myśliwych i innych chętnych osób można by społecznie zbadać rodzaj pobieranego pokarmu w okresie lęgowym przez ten gatunek. Na podstawie wyników tych „badań”, licznie podpisaną petycję skierować do odpowiednich placówek naukowych i instytucji państwowych.
Oczywiście temat wymaga zaangażowania szerokiej grupy osób z całej Polski.
Wbrew potocznej opinii bardzo wiele od nas zależy.
Cienka nić rwie się pod niewielkim ciężarem. Lina spleciona z cienkich nici często przemieszcza potężne masy. Myślę , że warto się nad tym zastanowić.
Ostatnio zmieniony pn lis 09, 2009 1:03 pm przez jozekp, łącznie zmieniany 1 raz.

jozekp
Posty: 53
Rejestracja: czw sie 06, 2009 2:02 pm
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: jozekp » pn lis 09, 2009 12:56 pm

W uzupełnieniu poprzedniego pomysłu chcę dodać, że przez tzw. "społeczne badanie" rozumiem jednorazową akcję inwentaryzacji piór ofiar jastrzębi w promieniu ok 200 m od gniazda w końcowym etapie wychowu młodych jastrzębi, bądź tuż po ich wylocie. Dane dodatkowo można by z fotografować. Sprawnie przygotowaną taką akcję, można przeprowadzić w kilka godzin. Dane przygotowane przez wiele zespołów, z całego kraju pozwolą określić szacunkowy udział gołębi domowych w menu jastrzębia w okresie lęgowym. Fakt, że jastrząb w większości przypadków lęgi wyprowadza kosztem gołębi domowych, jest ważnym argumentem dla jego redukcji.
P.S.
Seter, Lukezi, pampalini - dzięki za miłe słowa!

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: SETER » pn lis 09, 2009 5:06 pm

BODEKS pisze:Proponuje skierować dyskusję na temat
“ jak uzyskać zgodę na legalny odstrzał jastrzębi ma moim terenie”.
Osoby które maja znajomych myśliwych może porozmawiają z nimi i spróbują dowiedzieć sie u “źródła “ jak to załatwić.
Chodzi o to, że PZŁ jest instytucją kompletnie skompromitowaną - bo jak poważnie traktować ludzi, którzy chcą wprowadzić jednocześnie odstrzał myszołowa i błotniaka stawowego...? (były takie projekty).
Jednocześnie PZŁ wprowadza na siłę do łowisk gatunki obce (np. bażant łowny) - jaka ochrona przyrody ? - przecież to jest zwykłe "mięsiarstwo".
Przypominam, że rzadki jarząbek jest nadal ptakiem łownym, a na kuropatwy nadal poluje się w wielu obwodach (no, chyba nikt mi nie wmówi, że te gatunki powodują np. szkody rolnicze).
Reasumując - trzeba wymusić na władzach PZHGR i DO oraz PZHGP stosowne pisma do Ministerstwa Ochrony Środowiska - oszacować straty jakie powodują jastrzębie w populacjach zwierząt dzikich, oraz u hodowców (finansowo).
Ewentualnym odstrzałem najlepiej niech zajmą się np. leśnicy - bo wystarczy jedna myśliwska fajtłapa, która ustrzeli zamiast jastrzębia np. orlika czy rybołowa - i całe pozwolenie na ostrzał szlag trafi (pod presją opinii publicznej).
Kaszanka forever !!

gutek63
Posty: 22
Rejestracja: czw cze 11, 2009 8:50 pm
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: gutek63 » śr lis 11, 2009 9:42 pm

z tym zespołem Downa to przesadziłes Seter,Ci "ala myśliwi" to osoby najczesciej t.k.zw.śmietanka lokalna,a zabolało mnie to szyderstwo z twojej strony, gdyż moja córeczka cierpi na tę chorobę i nijak to się ma do pijanych myśliwych którzy strzelają do krów,swoich kolegów również mylą ze zwierzyną.cóż dopiero w pianym zwidzie rozpoznać ptaka w locie.a wiedz Panie Seter, iż ludzie z zespołem Downa są bardzo pogodni,pełni miłości i daleko im do strzelania do zwierząt. a to co napisałeś uważam za brak taktu i wrażliwości na to co cię otacza.nie wszyscy są tak doskonali jak ty wielki SETERZE.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Jastrząb :(

Post autor: SETER » czw lis 12, 2009 4:01 pm

gutek63 pisze:z tym zespołem Downa to przesadziłes Seter,Ci "ala myśliwi" to osoby najczesciej t.k.zw.śmietanka lokalna,a zabolało mnie to szyderstwo z twojej strony, gdyż moja córeczka cierpi na tę chorobę i nijak to się ma do pijanych myśliwych którzy strzelają do krów,swoich kolegów również mylą ze zwierzyną.cóż dopiero w pianym zwidzie rozpoznać ptaka w locie.a wiedz Panie Seter, iż ludzie z zespołem Downa są bardzo pogodni,pełni miłości i daleko im do strzelania do zwierząt. a to co napisałeś uważam za brak taktu i wrażliwości na to co cię otacza.nie wszyscy są tak doskonali jak ty wielki SETERZE.
To, że tacy delikwenci należą często do tzw. "śmietanki towarzyskiej", bardzo źle świadczy o naszych "elytach yntelektualnych"...
Co do reszty, to przepraszam - masz rację, chodziło mi zresztą o coś innego (niskie IQ osób, które mylą jastrzębia z np. orłem bielikiem, a mimo to ośmielają się strzelać...).
Jeszcze raz podkreślam, że nie miałem zamiaru obrazić osób chorych (edytowałem ten wpis, który Cię uraził).
No, to tyle.
Pozdrawiam
D.Ł
Kaszanka forever !!

ODPOWIEDZ