Problem z jajkami - niezalężone jajka

Awatar użytkownika
pavel
Posty: 12
Rejestracja: pn mar 24, 2008 12:23 pm
Lokalizacja: Niedarzyno(pomorskie)
Kontakt:

Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: pavel » wt mar 25, 2008 8:47 pm

Mam problem znaczy sie nie ja a moj kolega.Ma on pawiki i siedziały one na jajkach i nagle zeszły.Ale nie w tym problem jak kolega te jajka wyzucił poniewaz gołębie juz na dobre zostawiły rozbił je a te jajka zamiast byc czerwone(zasiedziałe) było normalne żółtko.Zastanawiam sie w czym jest problem czy jest to jest powód samicy czy samca moze z nimi jest cos nie tak.Czy trzeba zmienic samice czy samca czy poczekac na nastepne jajka i zobaczyc co bedzie?
Proszę o pomoc

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » wt mar 25, 2008 9:00 pm

Przy pierwszych jajach to czesto sie zdarza. Poprostu były nie zalegniete a gołebie przesiedziały juz czas wysiadywania i zeszły. Jesli dobre pawiki to warto im podciąc ogony do legów
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
BigGrzyb
Posty: 160
Rejestracja: czw lis 17, 2005 12:18 am
Kontakt:

Post autor: BigGrzyb » śr mar 26, 2008 12:02 pm

Ja u siebie miałem kilka razy takie przypadki i podcięcie piór w ogonie pomagało. Przeważnie wycinam po 8 do 10 piór w zależności jaki ogon ma dany pawik. Trochę śmiesznie po tym wyglądają ale mają za to zalęgnięte jajka.

pawik_2492
Posty: 31
Rejestracja: pn lis 26, 2007 6:00 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: pawik_2492 » czw mar 27, 2008 3:19 pm

Witam.Powinieneś dać im jeszcze jedną szanse ponieważ pierwsze lengi zdarzaja sie nieudane.Też posiadam pawiki i miały niedawno jajka i okazało sie że były czyste a w tamtym sezonie ulęgły mi 8 młodziaków.Więc nie ma sie co denerwować tylko poprostu poczekać.

abc
Posty: 13
Rejestracja: pn maja 13, 2013 12:33 pm
Kontakt:

Re: Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: abc » ndz kwie 12, 2015 2:51 pm

witam.w przeciwieństwie do kol pavla mam problem również z jajkami lecz z zalęgniętymi,z których nie wylęgają się młode.po17-18 dniach w jajkach są młode,że tak określę niedostatecznie rozwinięte,gdy rozbiłem pisklę było i się poruszało,było jeszcze trochę żółtka i krwi.w pierwszym miocie zdarzyło się takie jedno a drugie się wylęgło.podejżewałem ,ze mogło być niedogrzane,lecz w drugim mocie /złożyły niemal równocześnie/ nastąpiło to u 5 par.
hoduję ptaki rasowe ,przygotowywałem do sezonu jak co roku,szczepienie salmovirem w listopadze,po czy rozsadzone i wiosną profilaktykana p guzkowi,salmonellozie,nie brakuje im witamin ani gritu,niepłoszone pod wojlerą,są to ptaki w różnym wieku młode i starsze.
może któryś z kolegów podejrzewa w czym tkwi problem?

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: lewap125 » pn kwie 13, 2015 8:51 pm

abc pisze:witam.w przeciwieństwie do kol pavla mam problem również z jajkami lecz z zalęgniętymi,z których nie wylęgają się młode.po17-18 dniach w jajkach są młode,że tak określę niedostatecznie rozwinięte,gdy rozbiłem pisklę było i się poruszało,było jeszcze trochę żółtka i krwi.w pierwszym miocie zdarzyło się takie jedno a drugie się wylęgło.podejżewałem ,ze mogło być niedogrzane,lecz w drugim mocie /złożyły niemal równocześnie/ nastąpiło to u 5 par.
hoduję ptaki rasowe ,przygotowywałem do sezonu jak co roku,szczepienie salmovirem w listopadze,po czy rozsadzone i wiosną profilaktykana p guzkowi,salmonellozie,nie brakuje im witamin ani gritu,niepłoszone pod wojlerą,są to ptaki w różnym wieku młode i starsze.
może któryś z kolegów podejrzewa w czym tkwi problem?
Problem tkwi w tym, że za wcześnie rozbiłeś jajka.Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł :lol: a nie przy wyciąganiu młodych z jajka chociaż ja znałem takiego co już po tygodniu rozbijał jajka bo się na młode nie mógł doczekać :lol: Nie zawsze młode klują się 17-tego dnia. Powinno się liczyć 17dni od następnego dnia po zniesieniu drugiego jajka i to też nie jest regułą gdyż niektóre rasy siedzą dłużej, lub są jeszcze chłodne dni i wtedy wydłuża się okres inkubacji. Jeśli nie są to gołębie krótkodziobe to powinny wykluć się same bez pomocy hodowcy.

abc
Posty: 13
Rejestracja: pn maja 13, 2013 12:33 pm
Kontakt:

Re: Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: abc » wt kwie 14, 2015 8:06 pm

witam. dzięki lewap125 za podjęcie tematu i cennych rad.być może ten taki rok.ja zawsze liczyłem do tej pory 17-18 dni od następnego dnia po złożeniu drugiego jajka.zawsze się sprawdzało.widocznie będę musiał być cierpliwszy.choć po dobrowolnym zejściu pozostawionych były już nie żywe,ale znaczy,że muszę być cierpliwszy.pozdrawiam.

adammo87
Posty: 989
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: adammo87 » wt kwie 14, 2015 8:26 pm

lewap125 pisze:
abc pisze:witam.w przeciwieństwie do kol pavla mam problem również z jajkami lecz z zalęgniętymi,z których nie wylęgają się młode.po17-18 dniach w jajkach są młode,że tak określę niedostatecznie rozwinięte,gdy rozbiłem pisklę było i się poruszało,było jeszcze trochę żółtka i krwi.w pierwszym miocie zdarzyło się takie jedno a drugie się wylęgło.podejżewałem ,ze mogło być niedogrzane,lecz w drugim mocie /złożyły niemal równocześnie/ nastąpiło to u 5 par.
hoduję ptaki rasowe ,przygotowywałem do sezonu jak co roku,szczepienie salmovirem w listopadze,po czy rozsadzone i wiosną profilaktykana p guzkowi,salmonellozie,nie brakuje im witamin ani gritu,niepłoszone pod wojlerą,są to ptaki w różnym wieku młode i starsze.
może któryś z kolegów podejrzewa w czym tkwi problem?
Problem tkwi w tym, że za wcześnie rozbiłeś jajka.Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł :lol: a nie przy wyciąganiu młodych z jajka chociaż ja znałem takiego co już po tygodniu rozbijał jajka bo się na młode nie mógł doczekać :lol: Nie zawsze młode klują się 17-tego dnia. Powinno się liczyć 17dni od następnego dnia po zniesieniu drugiego jajka i to też nie jest regułą gdyż niektóre rasy siedzą dłużej, lub są jeszcze chłodne dni i wtedy wydłuża się okres inkubacji. Jeśli nie są to gołębie krótkodziobe to powinny wykluć się same bez pomocy hodowcy.
kol. Lewap, moglbys opisac na czym polega Twoja pomoc w kluciu krotkodziobow?

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: darecki » wt kwie 14, 2015 8:48 pm

W tym roku miałem taki przypadek.
Jaja wysiadywane 18 dni .
W południe słychać ,że pukają .
Wieczorem słychać ,że pukają .
Daję im jeszcze dzień ,ponieważ były chłodniejsze dni .
Następnego dnia cisza .
Więc trzeba reagować ,ale jest już zapużno .
Nie był to przypadek jednej pary ,lecz trzech .

Więc Pawle ,akurat tutaj pośpiech był wskazany . :wink: :D

abc nie przejmuj się ,było jeszcze chłodno i jaja były NIEDOPARZONE .
Przyjdzie ciepło i będzie dobrze .

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: lewap125 » wt kwie 14, 2015 9:37 pm

Darek raczej nie dogrzane :?:

Awatar użytkownika
vice
Posty: 500
Rejestracja: pt kwie 08, 2011 10:02 pm
Kontakt:

Re: Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: vice » wt kwie 14, 2015 10:08 pm

Miałem kilka podobnych sytuacji, jakie opisuje darecki już w tym roku, powtarza mi się to od kilku lat i nie mam do tej pory rozwiązania, w jaki sposób należy postępować.

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: darecki » śr kwie 15, 2015 12:09 pm

lewap125 pisze:Darek raczej nie dogrzane :?:
Paweł , może wyda się to dziwne i śmieszne ,ale nie pomyliłem się .

Uważam ,że nie dogrzanie, nie ma tu wpływu . ( akurat w tym przypadku )
Przecież nie było mrozów ,mamki sprawdzone , żadne nie schodziły z jaj dłużej niż na zmianę .

Jest to wina par kopulujących ze sobą .
Gdy jest zimno robią to dużo rzadziej niż w ciepłe dni i WIECZORY .
Natomiast samica goniona przez samca na gniazdo i tak zniesie jaja , lecz będą słabo doparzone .

Dlaczego gołębie przez kilka dni depczą się po parę razy dziennie ,choć samica zniesie tylko dwa jaja :?:
Kopulują nawet kilka godzin przed zniesieniem jaja .
Widocznie ilość plemników tez ma znaczenie na płód jaja ...

To tylko moje spostrzeżenia ,przecież nie jestem wetem i nie prowadzę hodowli przy pomocy mądrych książek

Zawsze pierwsze lęgi spisuję na straty .
Służą mi do sprawdzenia i obserwacji młodych samic i samców ,jak dojrzały do kopulacji .
W przypadku gołębi, sex to nie jazda na rowerze :D :wink:

redestowicz89
Posty: 94
Rejestracja: pn gru 01, 2014 11:11 am
Lokalizacja: Mszczonów
Kontakt:

Re: Problem z jajkami - niezalężone jajka

Post autor: redestowicz89 » śr kwie 15, 2015 12:31 pm

a ja mam problem troche z innej parafii tzn chodzi już o dogrzewanie młodych po wylęgu, jedna para szarolotych ma młode już takie 12 dniowe ale niestety zeszły już z nich i poszły w inną półkę a młode jeszcze nie sa w piórkach, i mam pytanie czy da się jakoś znowu zachęcić tych rodziców do grzania młodych czy lepiej przełożyć je pod inną parę która ma jednego młodego na którym mi nie zalerzy i spróbować aby te drugie je wykarmiły i ogrzały?? może przymknąć tą parę w półce razem z młodymi i poczekać aż któreś usiądzie, i wypuścić to drugie ?/

ODPOWIEDZ