warzywa, owoce ?

Awatar użytkownika
Pako
Posty: 239
Rejestracja: pn kwie 09, 2007 9:01 am
Lokalizacja: Kańczuga
Kontakt:

Post autor: Pako » sob sie 11, 2007 8:48 pm

Jezeli mlode u niego na dach nie byly to nie ma takiej mozliwosci zeby u ciebie nie zostaly . pozdrawiam

listonosz
Posty: 122
Rejestracja: śr maja 23, 2007 8:36 pm
Kontakt:

Post autor: listonosz » ndz sie 12, 2007 8:05 pm

No ale to sa stare golebie. Trzymam je na rozplod
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Pako
Posty: 239
Rejestracja: pn kwie 09, 2007 9:01 am
Lokalizacja: Kańczuga
Kontakt:

Post autor: Pako » pn sie 13, 2007 8:44 am

Chyba ze tak ale najlepiej brac mlode ?

listonosz
Posty: 122
Rejestracja: śr maja 23, 2007 8:36 pm
Kontakt:

Post autor: listonosz » pn sie 13, 2007 11:11 am

Mlodych nie mial.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Pako
Posty: 239
Rejestracja: pn kwie 09, 2007 9:01 am
Lokalizacja: Kańczuga
Kontakt:

Post autor: Pako » pn sie 13, 2007 12:23 pm

To w takim razie jak beda mlode to jak wypuscisz ,jak razem ze starymi to na pewno odleca ,musisz mlode puszczac same zeby sie oblataly ze 2 tygodnie ,chyba ze masz 2 golebniki. pozdrawiam.

daxus
Posty: 3
Rejestracja: śr maja 07, 2008 10:28 pm
Kontakt:

Post autor: daxus » ndz maja 18, 2008 9:59 pm

Odnośnie soli dla gołębi.

Sam od lat robię mieszankę mineralną dla gołębi z gliny czerwonej, wapna, prażonych skorupek z jaj kurzych, piasku i ok. kilograma soli.
Wszystko mieszam na mokro z wodą i suszę, potem pokruszone stawiam w kącie gołębnika.

No więc, gołębie to lubią i nigdy mi po tym nie chorowały, nie mam też nigdy problemów z niedoborami minerałów u gołębi.

Oczywiście lepiej jest kupować grit i gotowe mieszanki mineralne, ale są drogie i po co jeżeli można zrobić coś takiego samemu?

listonosz
Posty: 122
Rejestracja: śr maja 23, 2007 8:36 pm
Kontakt:

Post autor: listonosz » śr lip 16, 2008 4:20 pm

CZERWONY pisze:Jezeli mlode u niego na dach nie byly to nie ma takiej mozliwosci zeby u ciebie nie zostaly . pozdrawiam

Witam. Wziołem kilka gołębi od sasiada i mi uciekły. Na 100 procent nie były na dachu ale somsiad mieszka 200 metrów dalej za innymi dwoma budynkami. I tak do niego wróciły. Poznaly moze gołebnik czy roziców ?? Proszę o odp... :?
Pozdrawiam.

Łapciaty
Posty: 92
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:10 am
Lokalizacja: Suwałki
Kontakt:

Post autor: Łapciaty » śr lip 16, 2008 9:20 pm

Z pocztowymi to rożnie bywa, doświadczenia z młodymi nie wychodzącymi z gołębnika dowiodły, ze niektóre i tak wracają na stare śmieci.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » czw lip 17, 2008 8:59 am

Witam.Znane są nawet przypadki,że wróciły obydwa jajka,wywiezione do obcego gołębnika.Pozdrawiam.

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Post autor: quatro » czw lip 17, 2008 1:39 pm

opal pisze:Witam.Znane są nawet przypadki,że wróciły obydwa jajka,wywiezione do obcego gołębnika.Pozdrawiam.
jajka były zalężone czy czyste? może to bez znaczenia, a ważna jest tylko grubość skorupki??

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » czw lip 17, 2008 1:44 pm

opal pisze: Znane są nawet przypadki,że wróciły obydwa jajka,wywiezione do obcego gołębnika.
Razem z właścicielem? ;-)
Dirko

Łapciaty
Posty: 92
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:10 am
Lokalizacja: Suwałki
Kontakt:

Post autor: Łapciaty » czw lip 17, 2008 6:07 pm

Opal z tymi mlodymi pocztowymi to nie żarty, przeprowadzano badania nad zmysłem orientacji u gołebi pocztowych. Młode, które nigdy nie wychodziły z gołebnika (na tyle dorosłe, iż mogły latać) byly wywożone( , na jaka odległośc tego nie wiem(ale niechby i na 1km). Część wracała na miejsce, w którym stał gołębnik. Ciekawe programy o gołębiach pocztowych prezentowała stacja Dioscavery na temat ich "służby" w wojsku podczas II w. ś. i zmysłu orientacji. Można się śmiac ale coś wtym jest.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » czw lip 17, 2008 7:12 pm

Miałem kiedyś stadko ciemnych(murzynów).Cwane ptaszki.Stare bez problemu wracały do gołębnika z 30 km.Dałem kiedyś parkę młodziaków znajomemu mieszkającemu 2 km ode mnie.Młódki nie były jeszcze na dachu.Ku mojem zdziwieniu wróciły do domu.Jednak młode te wychodziły pod kratę i znały otoczenie.Dałem mu drugie młode wyjęte prosto z gniazda.Te już nie wróciły.Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ