Krzyzuje grzywacze z pocztowymi-droga przez meke-co sadzisz

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Krzyzuje grzywacze z pocztowymi-droga przez meke-co sadzisz

Post autor: zygzak » pt maja 04, 2007 6:13 pm

Dotychczas udalo mi sie osiagnac plodnego samca-bastarda, po ktorym mam kilka sztuk w II-im III-im i IV-ym pokoleniu.
Czy ktos z Was probuje podobnych krzyzowek ?
Jest to moje hobby od wielu lat.
Jesli mozesz/chcesz podzielic sie swoimi doswiadczeniami lub uwagami - zapraszam !
Tel.: 889 063 963
mail: zygzak21@Gmail.pl

Zygmunt Szatko

Awatar użytkownika
adam191
Posty: 121
Rejestracja: ndz lis 19, 2006 10:44 pm
Lokalizacja: Kolobrzeg
Kontakt:

Post autor: adam191 » sob maja 05, 2007 8:40 am

no tak, ale w jakim celu :shock: :?:

Awatar użytkownika
Krzysiek_pigeon
Posty: 72
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 4:50 pm
Kontakt:

Post autor: Krzysiek_pigeon » sob maja 05, 2007 2:21 pm

Chodzi o dzikiego grzywacza?? moj kolega probowal krzyzowac grzywacze z rysiami polskimi ale nie wiem czy cos z tego wyjdzie/. :?

Zjak
Posty: 1681
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Zjak » sob maja 05, 2007 7:59 pm

Jest to ciekawa sprawa.

zygzak - pokaz jakies zdjecie tego mieszaĂąca.

Mnie sie wydaje, ze najlepiej do krzyzowki z grzywaczem nadawalby sie Skowronek koburski ze wzgledu na wielkosc i sposob lotu.

I jeszcze pytanie, czy samcem musi byc grzywacz?

Pozdr.

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Post autor: zygzak » ndz maja 06, 2007 10:58 am

W krzyzowaniu z grzywaczami musi byc samica-grzywacz w miare oswojona.Prosze o kontakt z osobami ktorzy aktualnie maja podobne hobby

matianto
Posty: 242
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 4:45 pm
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matianto » pn maja 07, 2007 1:40 pm

Zygzak moze pokazalbys nam zdjecia tych mieszaĂącow ? Bo jestem ciekawy jak wygladaja a nigdy wczesniej nie widzialem mieszaĂąca grzywacza. :)

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » pt maja 11, 2007 4:14 pm

Prawo lowieckie
Rozdzial 3
Art. 16. 1. Zabrania sie chowu i hodowli zamknietej zwierzat lownych, z wyjatkiem bazanta oraz zwierzat uznanych za zwierzeta gospodarskie na podstawie odrebnych przepisow.
2. Minister wlasciwy do spraw srodowiska moze wydac zgode na chow i hodowle zamknieta zwierzat lownych niebedacych zwierzetami gospodarskimi do celow badaĂą naukowych, dydaktyki, zasiedleĂą lub eksportu zwierzyny zywej.

Rozdzial 10
Przepisy karne
Art. 51. 1. Kto:
1)...
2)...
3) przetrzymuje zwierzyne bez odpowiedniego zezwolenia

- podlega karze grzywny


Zakladam ze takie zezwolenie kolega posiada. Jezeli nie to nie chwalilbym sie publicznie posiadaniem grzywaczy.

Awatar użytkownika
Grzesiek2f
Posty: 52
Rejestracja: pn mar 26, 2007 1:36 pm
Lokalizacja: ok. PloĂąska
Kontakt:

Post autor: Grzesiek2f » pt maja 11, 2007 7:16 pm

u mnie zagniezdzily sie dwie pary grzywaczy. jedne w starej stodole na jednej z zerdzi, a drugie na swierku w ogrodku. kiedys myslalem zeby pozamieniac jajka i dochowac sie takich golebii, ale szybko mi to przeszlo, poniewaz nie widzialem w tym najmniejszego sensu... bo co ja bym pozniej robil z takimi ptakami, jesli wychowalyby sie w moim golebniku... :?: :shock:

pozdrawiam

Awatar użytkownika
@Robert
Posty: 390
Rejestracja: pt cze 23, 2006 3:37 pm
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: @Robert » pt maja 11, 2007 8:14 pm

U Mnie takze Para takiowych Golebi sie zagniezdzila w Tujce. Nawet jedno czy tam dwa nie pamietam Babcia zabrala z Ziemi jajka, ale co Mi z Nich takze nie chcialem podkladac bo to glupota. Chyba ze ktos lubi sie bawic w takowe Eksperymenty.

Awatar użytkownika
tomekplewa
Posty: 153
Rejestracja: wt lis 15, 2005 6:20 pm
Lokalizacja: Wolsko
Kontakt:

Post autor: tomekplewa » pt maja 11, 2007 9:35 pm

U mnie podobnie na lipie kolo golebnika parka grzywaczy ma gniazdo.
Pozdrawiam Tomek

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Post autor: zygzak » pt maja 11, 2007 10:09 pm

kolego sub-zero--ja poluje od trzydziestu lat wiec prawo lowieckie znam Obecnie posiadam krzyzowki a nie czyste grzywacze i te krzyzowki probuje mnozyc.Grzywacze ktore przed laty uzywalem do tych doswiadczeĂą chodzily na wolnosci i jadly mi z reki a niektore odlatywaly na zime a na wiosne wracaly i radosnie sie witaly-niesamowite wrazenie.Widzac pana prawnicze zaciecie przy okazji spytam--czy krzyzowki to zwierzyna lowna ?.......A propos-przez tyle lat polujac nigdy nie strzelilem do grzywacza i skutecznie odwodzilem od tego kolegow mysliwych. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » pt maja 11, 2007 10:43 pm

Post byl wylacznie o charakterze informacyjnym dla wszystkich uczestnikow forum.

ÂŻadne tam prawnicze zaciecie, po prostu niektorych znajomosc takich przepisow obowiazuje.

Oczywiscie - krzyzowki jak rowniez cyraneczki, glowienki i czernice to zwierzeta lowne. :lol:

DB

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Post autor: zygzak » pt maja 11, 2007 11:17 pm

Wiec co zrobic z krzyzowkami latajacymi swobodnie na wolĂąosci ale przywiazanumi do golebnika? Czy wolno karmic i wychowac mlode grzywacze wyrzucone przez wichure z gniazda bez zezwolenia ministra-zanim minister odpowie zdechna z glodu- Czy 3-ie i 4-e pokolenie pokrzyzowkowe to tez ptactwo lowne i wolno je zastrzelic w okresie pozaochronnym?

Awatar użytkownika
Widyn
Posty: 124
Rejestracja: śr lis 16, 2005 12:34 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Widyn » pt maja 11, 2007 11:50 pm

Jest to problem trudny do rozwiazania. Z jednej strony mamy prawo, ktore zakazuje nam trzymania i hodowli zwierzat chronionych, a z drugiej strony mamy ludzkie uczucia i odruch pomocy zwierzeciu w potrzebie.
Z tym problemem borykaja sie rowniez hodowcy drobnej egzotyki, ktorzy od lat stosowali krzyzowki np. kanarkow z dzikimi ptakami nalezacymi do tej samej rodziny w uzyskaniu nowych kolorow upierzenia.
Prawo chroni zwierzeta przed powstaniem rynku zbytu na nie, ale jednoczesnie ogranicza forme w jakiej mozna im pomoc.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » sob maja 12, 2007 11:06 am

Witam. bardzo zainteresował mnie problem bastarda grzywacza(plodnego!). Do tej pory myślalem, że to niemożliwe. Przed laty wspolnie z ojcem probowaliśmy krzyżowki grzywacza z pocztowym, ale wychodziły zawsze nieplodne. Mieszkając prawie w lesie kilkakrotnie podkladalismy też jajka grzywaczy probując je oswoić. Efekt był taki, ze mlode az do jesieni mieszkaly razem z naszymi ptakami w gołębniku, ale pożniej instynkt brał gorę i zawsze odlatywały z pobratymcami na zimę. Jesli nawet wiosną wrociły, to do gołębnika już nie zaglądały. Proby ich hodowli mialy jeszcze jeden skutek: wszystkie nasze ptaki hodowane z grzywaczami nabrały nawyku siadania na drzewach i to im na stałe zostało, przekazywały ten nawyk rowniez swoim młodym.

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Post autor: zygzak » sob maja 12, 2007 10:45 pm

Czy krzyzowki-bastardy byly wychowywane w gniezdzie przez rodzicow? Ile takich sztuk kolega osiagnal?

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Post autor: zygzak » sob maja 12, 2007 10:52 pm

Czy pocztowe byly w stanie wychowac podlozone mlodki grzywacza? Zawsze zdychaja

Awatar użytkownika
dafi
Posty: 92
Rejestracja: ndz sie 06, 2006 6:26 pm
Kontakt:

Post autor: dafi » ndz maja 13, 2007 5:47 pm

A mozesz kolego zamiescic ich zdjecia??

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » pn maja 14, 2007 10:49 am

Witam. podkładaliśmy pocztowym jajka od bastardow, ewentualnie młode grzywacze, ktore jakimś cudem wypadły z gniazda, z regoły lęgi i odchow były udane.

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Post autor: zygzak » śr maja 16, 2007 6:29 pm

A kto karmil bastardy i z jakiego zestawienia rodzicow powstaly?

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Post autor: zygzak » śr maja 16, 2007 6:33 pm

Czy rzeczywiscie podlozone grzywacze pod pocztowe nie zdechly? Pozdrawiam

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » sob maja 19, 2007 9:45 am

Z regoły pocztowe wykarmiały młode grzywacze. bastardy mieliśmy po samicy grzywacza i samcu pocztowym.Ich jaja tez podkładaliśmy pocztowym.

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Post autor: zygzak » ndz maja 20, 2007 10:16 am

CZY wszystkie bastardy byly bezplodne,ile ich bylo i czy wykarmily ich naturalni rodzice czyli matka grzywaczka i ojciec pocztowy.Pozdrawiam

Bogus
Posty: 102
Rejestracja: ndz kwie 02, 2006 11:17 pm
Lokalizacja: Powisle
Kontakt:

Post autor: Bogus » ndz maja 20, 2007 9:17 pm

zygzak pisze:ja poluje od trzydziestu lat wiec prawo lowieckie znam .
Ze znajomosci prawa nie wynika automatycznie stosowanie tegoz prawa!
Poza tym dlugi staz nie musi rowniez oznaczac, ze sie zjadlo wszystkie rozumy.
Mamy tutaj doskonaly przyklad , ze tak wlasnie nie jest
zygzak pisze: Grzywacze ktore przed laty uzywalem do tych doswiadczeĂą
A mial Pan zezwolenie na takowe doswiadczenia ?
Dura lex, sed lex !

zygzak
Posty: 17
Rejestracja: pn kwie 23, 2007 12:51 pm
Kontakt:

Post autor: zygzak » ndz maja 20, 2007 10:24 pm

Tak-mialem zezwolenie wystawione osobiscie przez Gomulke w 67-ym roku.Zreszta minelo 20 lat wiec wszyskie zbrodnie,rowniez ta,jaka jest krzyzowanie grzywaczy,ulegly przedawnieniu.Szukam osob majacych cos do powiedzenia w interesujacej mnie sprawie a nie moralizatorow.Prawdziwi pasjonaci dokonywali nieraz wielkich odkryc czesto z narazeniem zycia ,a nawet szli na stos-nie sadze bym musial cytowac Panu przyklady.Pozdrawiam i zycze wiecej usmiechu w kontaktach z ludzmi.

ODPOWIEDZ